Wpisy

15 lat minęło

Bezpiecznie, po 20 godzinach podróży, zmęczona ale szczęśliwa dnia 14 września około godziny 12 dojechałam do mojego ukochanego miasta i rodziny. Planowałam we wtorek napisać, ale strasznie intensywne te dni, doba za krótka. Dzisiaj już czwartek a ja nie wiem kiedy te dni minęły mam nadzieję, że pozostała część urlopu będzie bardziej spokojna. Już trochę … Czytaj dalej 15 lat minęło

Jupi, jutro już piątek

Ale ten tydzień był zakręcony, dobrze że jutro już piątek. Wreszcie. Po wczorajszej burzy nastrojów dzisiaj świeci słońce tylko na de mną bo za oknem deszcz. Po przemyśleniu całego wczorajszego zajścia stwierdziłam, że chyba trochę za ostro zareagowałam chociaż niektórzy twierdz, że wcale nie za ostro, w sumie nie bardzo wiecie o co chodzi, ale … Czytaj dalej Jupi, jutro już piątek

Szybka notka

Mama po badaniu, bez komplikacji, niestety dwie ważne żyły doprowadzające krew do serca zapchane w 80 %, nie mogli założyć stentów, będzie brała jakieś leki i jak będzie poprawa to ponowią zabieg. Dzisiaj jestem strasznie zmęczona pewnie dlatego że martwiłam się mama i źle spałam poprzedniej nocy. Mam nadzieję, że dzisiejsza noc będzie spokojna. Oczywiście … Czytaj dalej Szybka notka

Ostatni poniedziałek

Wreszcie doczekałam tego ostatniego tygodnia, dzisiaj dzień zleciał szybko bo miałam trochę zajęć. Fryderika była w klubie seniora, więc miałam sporo czasu na sprzątanie, zakupy i powoli zaczęłam się pakować. Jutro dzień już będzie bardziej monotonny bo cały spędzimy w domu. Zamówiłam dzisiaj bilet, więc miejsce w autokarze już pewne. Miałam pewne obawy jak tam … Czytaj dalej Ostatni poniedziałek

Niedziela w obiektywie

Dzisiaj dla odmiany będzie mało pisania a dużo zdjęć, spacerując dzisiaj z psem postanowiłam zrobić kilka zdjęć i umieścić je na blogu. Schodząc drogą w dół od mojego obecnego domu wchodzę do lasku, to bardzo urokliwe miejsce, gdzie można spotkać czarną wiewiórkę czy też sarenkę, niestety ciężko zrobić im zdjęcie bo są bardzo płochliwe jednak … Czytaj dalej Niedziela w obiektywie

Ale czas się wlecze

Czekałam, czekałam na tą sobotę z utęsknieniem i się doczekałam a teraz wlecze się jak "flaki z olejem". Przynajmniej mogę ten czas poświęcić sobie i na odpoczynek bo Kai zajmuje się mamą. Odczuwam coraz bardziej efekty zmęczenia psychicznego, mam nadzieję, że ten ostatni tydzień już zleci szybciutko. Całe szczęście dziąsło przestało mi dokuczać jakoś wytrwam … Czytaj dalej Ale czas się wlecze

Upragniony piątek

Doczekałam przedostatniego piątku. Po wczorajszym pracowitym dniu w nocy, niespodzianka dziąsło mi spuchło i obudził mnie straszny ból o 3 nad ranem, ratowałam się jak mogłam. Na szczęście przezornie zawsze mam przy sobie żel do dziąseł, tabletki przeciwbólowe i spray uśmierzający ból jednocześnie dezynfekujący i antybakteryjny. Na szczęście pomogło i jeszcze trochę dane mi było … Czytaj dalej Upragniony piątek