Wpisy

Zapomniany przepis

Przepis na sałatę: Rukola, mix sałat, pomidorki koktajlowe, ogórek (warzywa dodaje w zależności od tego co mam w domu i na co mam akurat ochotę) Sos: łyżka sosu sojowego ciemnego, łyżka oliwy, łyżka octu balsamicznego, szczypta cukru lub łyżka soku malinowego połączyć produkty i wlać do sałaty. Mam nadzieję, że będzie Wam smakować. 🙂

Słów kilka o naszych pupilkach.

Jakaś osoba z mojego miasta prowadzi na FB taką stronę na FB pt. Spotted.... . Można tam znaleźć różnego typu ogłoszenia np. poszukuje firmy remontowej może ktoś kogoś poleci, jaki najlepszy dentysta w mieście, a to panowie pozdrawiają panie itp., często na tej stronie zamieszczane są ogłoszenia dotyczące naszych domowy pupili a to np. ktoś … Czytaj dalej Słów kilka o naszych pupilkach.

Pamiętając o Freddym

24 listopada 2020 roku minęła 29 rocznica śmierci Freddiego Mercury - wokalisty i współzałożyciela grupy Queen. Dlaczego o tym wspominam, a to dlatego że jest to jeden z moim ulubionych zespołów muzycznych. I chciałam Wam napisać jak się zaczęła moja przygoda z tym zespołem. Mam takiego przyszywanego kuzyna Leszka jego i moi rodzice przyjaźnili się … Czytaj dalej Pamiętając o Freddym

Ostatni piątek miesiąca

I tak dobrnęliśmy do ostatniego piątku w tym miesiącu. Los się chyba na zlitował bo dzisiaj po 4 tygodniach przyjedzie Kai, nawet nie macie pojęcia jak ja się cieszę wreszcie będę spokojny weekend, tylko podam posiłki i mogę trochę czasu poświęcić sobie. Wczoraj nic specjalnego się nie wydarzyło. Mama pomyślnie przeszła zabieg około godziny 13 … Czytaj dalej Ostatni piątek miesiąca

Mglisty wtorek

Całe Spiesen-Elversberg dzisiaj otaczała gęsta mgła przez cały dzień, rankiem myślałam że to tylko w tu w mojej okolicy, ale jak się później przekonałam w miasteczku była jeszcze bardziej gęsta, co utrudniało jazdę autem. Miałam dzisiaj okazję sprawdzić sposób z plastrem i o dziwo muszę przyznać, że zadziałało, mam zamiar z tego sposobu korzystać częściej. … Czytaj dalej Mglisty wtorek

Ale się wlecze

Strasznie długa była ta niedzielą, minuty ciągnęły się jak godziny, ale wreszcie doczekałam upragnionego wieczoru. Po wczorajszym słońcu dzisiaj nie ma śladu tylko szarobure niebo. U mnie nic nowego ale za to u mojej siostry i mamy nowe wieści. Jakiś czas temu pisałam Wam że siostra przeprowadziła się do rodzinnego miasta. Na początku był pomysł … Czytaj dalej Ale się wlecze