Wpisy

Burzowy poniedziałek

Jak dzisiaj zaplanowałam wyjście do miasta to pogoda popsuła mi plany. Rano było tylko 10 stopni na plus, oczywiście Fryderyce było strasznie zimno pojechała dzisiaj w kurtce przeciwdeszczowej bo zaczęło delikatnie padać. Potem pogoda się jakby uspokoiła by po 2 godzinach przyszła ulewa i burza i tak się ciągnęło aż do popołudnia. Teraz się uspokoiło … Czytaj dalej Burzowy poniedziałek

Fatalna noc

Miałam dzisiaj fatalną noc zasnęłam dosyć szybko ale cała noc śniło mi się, że mąż odszedł do innej (a tą inna okazała się moja siostra) , budziłam się co jakiś czas z nadziej, że jak się dobrze rozbudzę to sen już nie wróci, niestety wracał za każdym razem aż do samego rana, jak można się … Czytaj dalej Fatalna noc

Po basenie

Pierwsza wizyta na basenie zaliczona. Początek był całkiem dobry, a po wyjściu z basenu przeprawa z Fryderyką. Ja wstałam około 8 przygotowałam śniadanie oraz torbę i dokumenty potrzebne na basen. Potem poszłam obudzić Fryderykę. Twardo jeszcze spała, kompletnie ubrana łącznie z butami oczywiście spała na kołdrze za to w swetrze. Po kilku minutach udało mi … Czytaj dalej Po basenie

Nic ciekawego

Dzisiejszy wtorek ciągnął się jak flaki z olejem, ja mam jakieś zniechęcenie do wszystkiego zaczynam podejrzewać że nastrój Fryderyki odbija się na mnie, ona jakaś taka przygnębiona i markotna. Dzisiaj jedząc śniadanie nie wiadomo z jakiej przyczyny nagle zaczęła płakać. Jutro jedziemy na basen trochę się boję jak ona się będzie zachowywać czy da mi … Czytaj dalej Nic ciekawego

Męczący weekend

Ten weekend strasznie mnie wymęczył, już wole jak Kai przyjeżdża i razem z Fryderyką imprezują, przynajmniej ja mam więcej czasu dla siebie i mogę naładować akumulatory. Oczywiście jak zaczęłam oglądać nowy serial to nie mogłam przestać efekt taki że dzisiaj jestem strasznie zmęczona bo zamiast spać oglądałam odcinek za odcinkiem, wczoraj w nocy skończyłam 4 … Czytaj dalej Męczący weekend

Luźny piątek

Czwartek dał mi wycisk więc z niecierpliwością czekałam na piątek. Dzisiaj jak to w piątki prawie 9 godzin wolności, jeszcze wczoraj planowałam że przejdę się dzisiaj do miasteczka, ale jak dzisiaj wstałam to już mi się nie chciało stwierdziłam, że właściwie nie mam takiej potrzeby i zrobiłam sobie dzień lenistwa. Wczoraj pół dnia walczyłam z … Czytaj dalej Luźny piątek

Zakupowa środa

Dzisiaj wyjątkowo zakupy, Ania zostawiła mi trochę zapasu więc nie musiałam w jechać w poniedziałek ale dzisiaj już trzeba było zrobić zaopatrzenie. Teraz sezon warzywno- owocowy trzeba korzystać ze świeżych produktów pod tym względem lubię lato w Niemczech bo do woli mogę się najeść arbuzów, melonów, nektarynek czy brzoskwiń są dużo tańsze niż w Polsce. … Czytaj dalej Zakupowa środa