Już tak nie wiele

czasu pozostało do wyjazdu. Jestem w wirze prac porządkowych, pakowania oraz codziennych obowiązków domowych. Dzisiaj pogoda była na tyle ładna że można było pranie suszyć na dworze więc wykorzystałam okazję i wyprałam koce i pościele, wszystko ładnie przez cały dzień wyschło. Niestety nie mam tutaj elektrycznej suszarki do ubrań i linki rozwieszone są w piwnicy, … Czytaj dalej Już tak nie wiele

Nowa szkoła

Jeszcze kilka dni i zacznie się nowy rok szkolny. Jak chyba każda mama strasznie jestem przejęta nowym etapem życia mojego syna. Rozmawiając dzisiaj z mężem przypomniałam mi się moja własna historia związana z pierwszym dniem w liceum. 1 września 1993 roku to była środa, Po raz pierwszy usłyszałam dzwonek w nowej szkole. Mieszkałam wtedy na … Czytaj dalej Nowa szkoła

Niedziela

U mnie niedziela jak zwykły dzień jeszcze by tego brakowała żeby się wzięła za gruntowne sprzątanie a może i na dobre by to wyszło bo strasznie dłuży mi się dzisiaj ona. Patrząc na dzisiejszą pogodę nikt by nie uwierzył że wczoraj było 30 stopni na plusie w nocy przez 3 godziny padał deszcz i grzmiał … Czytaj dalej Niedziela

A wszystko było zaplanowane

Przed ostatni tydzień pracy był zaplanowany już w zeszłym tygodniu, poniedziałek luzy, wtorek basen i zakupy, środa spotkanie na kawę i ciastko Fryderyka i przyjaciółką ja w tym czasie miałam pochodzić po galerii, czwartek w domu a w piątek przyjazd Kaia. Poniedziałek bez niespodzianek chociaż niepokojące wieści dotyczące Filipa ale o tym za chwile. Nadszedł … Czytaj dalej A wszystko było zaplanowane