Chwile oddechu

Jestem w domu od poniedziałku a czuję się jakbym była z miesiąc. Intensywne było te kilka dni i doba za krótka, ale dzisiaj wreszcie trochę oddechu. Chociaż nie potrafię położyć się i lenić dzisiaj robię sobie przerwę bo wyczerpałam się. Już wczoraj po południu czułam, że mam dosyć aż mi się płakać chciało, nie dosyć … Czytaj dalej Chwile oddechu

Ostatnia noc

Doczekałam ostatniej nocy w pracy, jutro ostatnie śniadanie, kąpanie itp. Wyjazd między 16-18. Dzisiaj dzień bez niespodzianek i miałam sporo odpoczynku. Wszystko już sobie na jutro przygotowałam, koleżanka wyjechała około 15 z Polski pewnie nad ranem będzie na miejscu. Dzisiaj jadłam pierwsze truskawki w tym roku i muszę przyznać, że nie były takie złe, nawet … Czytaj dalej Ostatnia noc

Przy piątku

Zaczęło się od tego, że nocka prawie nieprzespana, jak dobrze przysnęłam to budzik zadzwonił i musiałam wstać, może to już stres przed podróżą albo po prostu taka noc bo jak się później okazało Fryderyka też nie spała dobrze, rano jak weszłam ją budzić to zastałam ją śpiącą w całym "opakowaniu" łącznie z butami i oczywiście … Czytaj dalej Przy piątku

Coraz bliżej

No i mamy czwartek, coraz bliżej wyjazdu do domu. Trochę jestem zestresowana bo Ania - moja zmienniczka się nie odzywa, ale pewnie przed wyjazdem załatwia ostatnie sprawy, wiecie jak to jest codziennie coś tam pisała a nagle przestaje się odzywać i już stres. Obym czegoś nie wykrakała. Na dzisiaj już mam wolne, Fryderyka stwierdziła, że … Czytaj dalej Coraz bliżej