Na łonie natury

Środę spędziłam w miłym towarzystwie mojej młodej ciotko - kuzynki. Wykorzystałyśmy okazję że jesteśmy same i pogadałyśmy sobie od serca. Nie widziałyśmy się ponad 8 tygodni, więc trochę tematów było do obgadania. Mieszka wraz z mężem na obrzeżach miasta w domku jednorodzinnym z fajnym ogródkiem, trochę czasu spędziłyśmy w domu, a trochę na świeżym powietrzu. … Czytaj dalej Na łonie natury

Po weekendzie

Dopiero dzisiaj doszłam do siebie po intensywnym weekendzie, a właściwie jeszcze do końca nie jestem sobą bo strasznie mnie dzisiaj "gnaty" bolą. Chyba spałam jakoś dziwacznie bo jak się wczoraj kładłam to było dobrze, a dzisiaj rano już wstałam "połamana", ale jak to mówią samo weszło samo wyjdzie. Dzisiaj teściowa przegnała mnie przez miasto, pierwsze … Czytaj dalej Po weekendzie

Wreszcie słońce

Po wielu tygodniach brzydkiej pogody wreszcie dzisiaj zaświeciło słońce. Wczoraj było jeszcze trochę padało, ale już można było spędzić trochę czasu na świeżym powietrzu.Pojechaliśmy całą rodzinką do kuzynki i kuzyna. Mieszkają oni około 15 km od naszego miasta w małej malowniczej wsi. Miło spędziliśmy czas, Pozazdrościłam 365 dni w obiektywie LG pięknych zdjęć i cyknełam … Czytaj dalej Wreszcie słońce

Zwykły dzień

Dzisiaj nic szczególnego się nie wydarzyło, zaczęłam testować nową maszynę jak na razie jeszcze muszę się troszkę poduczyć działa całkiem inaczej niż taka tradycyjna. Więc trzeba będzie trochę poczekać na konkretne efekty. Tak po za tym to byłam dzisiaj dobrą żoną i rano wstałam zrobić mężowi kanapki do pracy. A niech się chłop cieszy, że … Czytaj dalej Zwykły dzień

Happy day

Dzisiaj jestem bardzo zadowolona spełniło się jedno z moich marzeń odebrałam w paczkomacie moją nową maszynę do szycia overlock. Już prawie trzy lata przymierzałam się żeby sobie kupić, ale zawsze było coś ważniejszego. W tym roku obiecałam sobie, że jak moja podopieczna zapłaci mi dodatkowo za spędzenie z nią świąt Wielkiej Nocy to przeznaczę te … Czytaj dalej Happy day

Powrót do codzienności

Minął pierwszy weekend w domu, pełen euforii, zadowolenia, miłości, radości itp. W poniedziałek trzeba było wrócić do "normalności". Oczywiście jak zawsze po przyjedzie teściowa "oddała mi" gotowanie chociaż prawdę powiedziawszy wolałabym, żeby dalej gotowała bo strasznie tego nie lubię, no ale rozumiem ma już swoje lata i 6 tygodni przygotowywania obiadów dla moich chłopaków to … Czytaj dalej Powrót do codzienności

Pierwszy weekend w domu

Zajechałam do domu bez większych komplikacji wyjątkowo prawie godzinę wcześniej co dla osoby podróżującej 16 godzin zbawienne, siedząc przez tyle czasu ma się wrażenie że dupsko zaraz odpadnie HIHI. Cała rodzinka mnie wyściskała i wycałowała, nawet kotka się ucieszyła, Pani wróciła do domu. W piątek i sobotę pogoda zdecydowanie lepsza niż w Niemczech. Niestety dzisiaj … Czytaj dalej Pierwszy weekend w domu

Hura !!!

Wreszcie nastąpił ten dzień minęły 42 dnia, dzisiaj jadę do domu jak podróż przebiegnie bez komplikacji to jutro o tej porze będę już siedziała na własnej kanapie. A wkoło mnie moi ukochani, chociaż Filip chyba będzie jeszcze w szkole, nawet kotka się cieszy jak Pani wraca do domu. Mama dotarła już na miejsce, teraz właśnie … Czytaj dalej Hura !!!

Przyjaciel

Każdy lub prawię każdy ma w swoim życiu osoby lub osobę, która znaczy dla niej bardzo wiele, która akceptuje w pełni, z Twoimi wadami i zaletami, kiedy płaczesz to płacze z Tobą, gdy się, śmiejesz to śmieje się z Tobą, zawsze potrafi pocieszyć itd.... Chciałabym napisać o jednej z nich. Jest nią moja kuzynka, starsza … Czytaj dalej Przyjaciel