Pracowity wtorek

Dzień zaczął się od wizyty w laboratorium na pobraniu krwi, teściowej nie mojej. Jak duże było nasze zdziwienie gdy zastałyśmy przed laboratorium kolejkę ludzi, byłyśmy dopiero 8 w kolejce, oczywiście ja mądra ubrałam się wiosennie, a że oczywiście nie pozwoliłam Irence stać w kolejce więc zmarzłam, w tej cienkiej kurtce i adidasach, nie zawsze słońce … Czytaj dalej Pracowity wtorek

Święta, święta i …. po

I już prawie po świętach, w tym roku nie przygotowałam tyle potraw i takich ilości jak w latach poprzednich, nawet wyjątkowo nie piekłam żadnego ciasta, kupiłam po kawałku 4 rodzaje, ile można jeść. Tym razem uziemieni w domu nasze ruchy ograniczały się do przemieszczania salon, kuchnia, łazienka lub przekładaniu się z boku na bok na … Czytaj dalej Święta, święta i …. po

Kulinarny piątek

Dobrnęliśmy do kolejnego piątku. Niestety w raz z nim nowe zakazy oraz nowe informacje dotyczące zachorowań i zgonów kolejnych zakażonych. Mam nadzieję, że już w najbliższym czasie usłyszymy że więcej osób wyzdrowiało niż zachorowało. Dzisiaj w moim ogródku pojawił się nowy ptaszek niestety biedulek coś sobie uszkodził i nie może latać, nie wiem czy takim … Czytaj dalej Kulinarny piątek

Pracowity środek tygodnia

Dzień zaczęłam dosyć wcześnie, już o 8 rano pojechałam na zakupy do Biedronki. Zaplanowałam na dzień dzisiejszy zrobienie mielonki wieprzowej w słoiki, miałam ją robić w zeszłym tygodniu, ale niestety nie udało mi się kupić łopatki wieprzowej w promocyjnej cenie, dzisiaj nadarzyła się okazja bo od dzisiaj w promocji właśnie w Biedronce, nie miałam pewności … Czytaj dalej Pracowity środek tygodnia