I po…

Wszystkiego naj po świętach i przed Nowym Rokiem. Święta były inne, mąż miał dyżur w pracy musiał być dostępny, z powodu szalejącego Covida postanowiliśmy spędzić 1 i 2 święto w domu, bez odwiedzin. Wigilia też trochę inna niż bo tylko była moja siostra z Elizą, Agata u swojego taty a moja mama już w Niemczech. … Czytaj dalej I po…

Byle do piątku

Poniedziałek jak poniedziałek, spokój i relaks odpoczynek od rozmów w jeżyku niemieckim. Dzisiaj nagadałam się w naszym ojczystym języku aż byłam zmęczona tymi rozmowami, jutro będzie spokojniej. Dzisiaj wyjątkowo nie byłam na zakupach, jedziemy dopiero jutro co mnie bardzo mnie cieszy bo nie lubię robić zakupów z Fryderyką. Tak wyszło trzeba sobie poradzić. Nie wiem … Czytaj dalej Byle do piątku

Laptop wrócił

Dzisiaj pobudka o 7 bo przed 10 trzeba zrobić zakupy a że dzisiaj nowe promocje to oczywiście musiałam się na te zakupy wybrać. Ubłagałam męża żeby mi zostawił samochód, bo nie sposób wszystkiego przynieść w rękach. Wczoraj przygotowałam listę a dzisiaj krótko przed 8 wyruszyłam o 9.30 miałam zrobione zakupy w Kauflandzie, Biedronce i odebrałam … Czytaj dalej Laptop wrócił

Niedziela w obiektywie

Dzisiaj dla odmiany będzie mało pisania a dużo zdjęć, spacerując dzisiaj z psem postanowiłam zrobić kilka zdjęć i umieścić je na blogu. Schodząc drogą w dół od mojego obecnego domu wchodzę do lasku, to bardzo urokliwe miejsce, gdzie można spotkać czarną wiewiórkę czy też sarenkę, niestety ciężko zrobić im zdjęcie bo są bardzo płochliwe jednak … Czytaj dalej Niedziela w obiektywie

Odeszła

Dzisiaj krótko przed godziną 12 w południe moja podopieczna Marlene odeszła z tego świata. Te ostatnie jej dni były ciężkie zarówno dla niej jak i dla nas. Ostatnie 48 godzin praktycznie cały czas czuwałyśmy przy niej, nie miała łatwiej drogi na tę drugą stronę. Teraz już tam jest gdzie nie ma bólu i cierpienia. Ciężkie … Czytaj dalej Odeszła

Serce płacze

Gdy z tego świata odchodzi dziecko to serce płacze i łamie się na tysiące kawałków. Dzisiaj w moim mieście odeszła do świata aniołów 11 letnia Liliana, chorowała na glejaka, niestety wszystkie możliwe terapie zawiodły, guz był nieoperacyjny. Teraz jest już w lepszym świecie, bez bólu. Była dzielna, pogodna, mimo ból i wielkiego cierpienia zawsze uśmiechnięta. … Czytaj dalej Serce płacze