Tak krótko

No i mamy nowy miesiąc. Dla mnie dosyć ważny bo moja najstarsza chrześniaczka ma urodziny a i to też miesiąc urodzin i śmierci mojego ukochanego dziadka Franciszka, gdyby żył 9 marca skończył by 100 lat (wraz ze swoją bliźniaczą siostrą Franciszką która zmarła w zeszłym roku), niestety 20 marca będziemy obchodzić 15 rocznicę jego śmierci. … Czytaj dalej Tak krótko

I znowu mamy piątek

Dzisiaj dzień z cyklu długi, ciągnący się jak flaki z olejem i do tego wszystkiego pogoda się popsuła. Na szczęście zdążyłam zrobić zakupy i wrócić do domu przed deszczem. Trochę popadało i niestety deszcz przyniósł chłód. Niby miałam dzisiaj sporo czasu wolnego, ale jakoś nie zdążyłam wcześniej zasiąść i coś napisać. Coś dzisiaj opornie idzie … Czytaj dalej I znowu mamy piątek

Idzie wiosna

Z każdym dniem bardziej widać, że robi się wiosennie, dzisiaj widziałam już latającą pszczołę i motyla. Trudno uwierzyć że jeszcze tydzień temu leżał śnieg, ale ja wolę wiosnę i ciepłe słoneczko zaraz lepiej się czuję. Na spacerze w lecie zauważyłam pierwsze wiosenne kwiatki. Widziałam dzisiaj w lesie 4 sarenki ale im niestety nie tak łatwo … Czytaj dalej Idzie wiosna

A gdyby tak

Gdy zaczynałam pisać ten blog to miałam pewne założenia, miał on być takim pamiętnikiem, pomocą w terapii w walce z moją chorobą, i rzeczywiście na początku był i dużo mi pomogło wyrzucenie pewnych spraw ze swego życia, zamknięcie pewnych drzwi których nie chcę już otwierać. I muszę przyznać, że mi się udało, do pewnych spraw … Czytaj dalej A gdyby tak