Nocne pisanie

Leżę sobie i nie mogę zasnąć, jakies 30 minut temu skończyłam czytać kolejna książkę Monika Serafin „Uwięzieni w przeszłości” bardzo fajna wzruszająca młodej wdowie i facecie który wyszedł po 4 latach z więzienia. Książka leżała już jakiś czas na półce i prosiła żeby się za nią zabrać i wreszcie doczeka się.

Dzisiaj Filip był na wycieczce klasowej po za naszym mostem więc rano pobudka bo oczywiście jak to Filip zamiast wszystko przygotować wczoraj wieczorem do rano szukał legitymacji szkolnej i postawił cały dom na nogach. Czasami sie zastanawiam po kim o to ma że wszystko zostawia na ostatnią minute na pewno nie po mnie bo ja to muszę mieć wszystko przygotowane z wyprzedzeniem. Mąż też należy do takich osób, że musi mieć wszystko zaplanowane, jak słucham czasami opowieści teściowej z lat młodości to chyba młody ma to po babci ona wszystko na ostatnią minutę ja bym tak nie potrafiła lubię miec wszystko zorganizowane. Dzisiaj miałam dzień do pracy i sporo udało mi sie zrobić. Nazbierało mi się trochę poprawek krawieckich ktore dzisiaj zrobiłam, do Filipa pokoju uszylam firankę, przez długi czas miał tylko zasłony ale przez to ciągle miał rolety zasłonięte i z ciemno w pokoju stwierdziłam że tak być nie może no i znowu ma firankę i nawet ładnie to wygląda. Piekłam dzisiaj też chlebek dla siebie oraz inny dla reszty rodziny. Założyłam świeże pościele. No i oczywiście takie standardowe obowiązki i czas szybko zleciał.

Jak długo nie pisze to potem nie pamiętam o czym Wam pisałam i o czym nie dużo tematów zapewne uciekło mi z głowy. Dzisiaj drugie raz pisze na telefonie może jednak przekonam się do takiego blogowania nawet mi to w miarę idzie nawet nie mam jakiś dużych poprawek, zmobilizowałam się dzisiaj i zadzwoniłam do znajomego informatyka jutro mam podrzucić laptop zobaczy co tam się dzieje z tym Internetem, wstępna diagnoza to problem z kartą sieciowa i pewnie to jest to. Mam nadzieje ze uda się naprawić.

Jutro zaczynam akcję pod kryptonimem 40 urodziny Grzegorza 🤣🤣🤣🤣, lista zakupów zrobiona i ruszam rano siostra na zakupy a w piątek to już jazda na maksa. Chociaż dzisiaj mężuś tak mi podniósł ciśnienie, że może jeszcze się rozmyśle i imprezy nie będzie😉.

Chyba czas kończyć i spróbować zasnąć chociaż pewnie nie będzie to łatwe bo po popołudniu zrobiłam sobie godzinna drzemkę. Dobrej nocy 😴😴😴

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s