Idzie jesień

Niestety lato się skończyło. Chociaż nie bardzo tęsknię za temperaturami 35+ to jednak brakuje i mi słońca i niestety odbija się to na moim samopoczuciu. Wczoraj miałam totalny zjazd formy, dzisiaj na szczęście jest już trochę lepiej. Ostatni weekend nie spałam zbyt dobrze do tego u mojej siostrzenicy zdiagnozowano depresję do tego paskudna pogoda i nastrój do dupy. No i oczywiście jeszcze szalejące hormony bo czas moich „ulubionych” kobiecych dni, tylko święty by ze mną wytrzymał. Prawdę powiedziawszy w takich ciężkich dniach najlepiej jak mam jak najmniejszy kontakt z mamą nie wiem dlaczego, ale rozmowy z nią w tym czasie jeszcze bardziej mnie dołują więc staram się je ograniczać do minimum.

W szkole u Filipa wreszcie się unormowało, plan lekcji już w miarę stabilny i można planować zajęcia dodatkowe. Teściowa bez zmian. Na razie z pracą cisza, powysyłałam mnóstwo CV, żadnego odzewu, ciężko i chyba na nic dobrego się nie zapowiada chyba jednak będę musiała ruszyć za granicę, coraz trudniej się żyje my nie mamy jeszcze ani grama węgla na zimę nie wiem co to będzie. Tylko problemów na głowie i jak to ogarnąć, coraz częściej przestaję się dziwić że ludzie popełniają samobójstwo, jak podniosą ceny za prąd, nie będzie opału a jedzenie będzie tak drożeć wykończymy się sami.

2 myśli na temat “Idzie jesień

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s