Niedzielny wieczór na SOR

Żeby nie było nudno, życie funduje nam różne niespodzianki, my wczoraj mieliśmy taką, że wylądowaliśmy z Filipem na SOR, skręcenie stawu skokowego. Spędziliśmy tam prawie 4 godziny, samo przyjęcie u lekarza i zrobienie prześwietlenia zajęło jakieś 30 minut, pozostały czas to oczekiwanie na opis zdjęcia rentgenowskiego. To jest masakra żeby w szpitalu nie było lekarza który potrafi odczytać zdjęcie RTG, tylko wysyłają do innego szpitala i czekają na opis.

Niestety Filip w najbliższym czasie musi oszczędzać nogę, chodzić o kulach, ma problem z poruszaniem mam nadzieję, że za kilka dni będzie już lepiej.

U nas tydzień z zaczął się zbyt dobrze mam nadzieję, kolejne dni będą spokojniejsze. Miłego wieczoru

3 myśli na temat “Niedzielny wieczór na SOR

  1. Żeby kózka nie skakała… 🙂 A poważnie to współczuję, bo nabawić się kontuzji na starcie wakacji… To się nazywa pech… Zdrówka młodemu życzę, żeby mógł latać za pannami 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s