Po długiej przerwie

Zabieram się do tego wpisu od piątku, wreszcie udało mi się spokojnie usiąść przed laptopem i mam chwilę odpoczynku. Ostatnie dni były bardzo intensywne przynajmniej dla mnie. Poprzedni weekend był bardzo ciężki, teściowa właściwie przestała jeść a to co udało się dostarczyć organizmowi i tak po jakimś czasie zwracała. Strasznie wychudła i osłabła, w niedzielę ustaliłyśmy, że w poniedziałek pójdę do lekarza rodzinnego, dowiedzieć się co jeszcze mogę zrobić, załatwić pieluchomajtki. Jeszcze w niedziele przygotowałam obiad na poniedziałek bo jak wiadomo w przychodniach można spędzić sporo czasu zanim coś się załatwi. Wyruszyłam w poniedziałek rano, na szczęście udało mi się dostać na wizytę u lekarza. Dostałam skierowanie na badanie krwi, zlecenie na pieluchomajtki oraz skierowanie do Hospicjum domowego aby pomogli mi w opiece nad teściową. Załatwienie wszystkich formalności zajęło mi trzy dni jeden dzień zaniosłam dokumenty, drugi musiałam odebrać a trzeci jeszcze odbiór wyników krwi. Na szczęście wyniki krwi jeszcze nie są takie niskie jak poprzednim razem. Nie wiem czy pisałam ostatnim razem, ale teściowa sama przerwała przyjmowanie chemii bo ledwo połknęła tabletki a już wszystko zwracała. 10 marca miałyśmy zaplanowane badanie kości w Bydgoszczy przełożyłam na 5 kwietnia. 15 marca mamy zaplanowaną wizytę u lekarza w Centrum Onkologii na pewno nie pojedziemy. W piątek odwiedził teściową lekarz z Hospicjum domowego, bardzo miły i sympatyczny młody doktor, już się rzadko takich spotyka, usiadał o wszystko wypytał bez pośpiechu nie na odczepne. Zapisał tabletki oraz syrop pobudzające apetyt i hamujące mdłości i wymioty. Od dwóch dni jest lepiej to co zje zostaje w żołądku, nie mdli no i nie wymiotuje. Oby jak najdłużej może jeszcze nabierze trochę siły.

Dzień za dniem leci jak szalony nie mam czasu na nudę w miedzy czasie uszyłam kolejna bluzę, miałam mieszane uczucia jeśli chodzi o kolor ale okazało się, że jest całkiem twarzowy

U mnie od kilku dni świeci słońce chociaż w domu daje pozór ciepła i człowiek zaraz ma lepszy nastrój.

Dobrego popołudnia Wam życzę ja za parę minut wymieram się na cmentarz z kwiatami dla teścia bo jutro miałby urodziny.

6 myśli na temat “Po długiej przerwie

    1. Dziękuję kolor kupowałam jako szmaragdowy faktycznie niby zielony ale zieleń ma setki odcieni, fajnie wyszło a się nie spodziewałam. Włosy skróciłam już były za długie i nie układały się tak jak potrzeba kolor też robiony niedawno chyba dwa tygodnie temu, żeby uzyskać taki kolor używam odżywki z firmy Joanna z niebieskim pigmentem. Pozdrawiam

      Polubione przez 1 osoba

    1. Punto nazywa się ta dzianina podobna do dresowki ale nie rozciąga się tak jak dresowa a zarazem jest elastyczna i bardzo dobrze się szyje. Kolor w opisie jako szmaragdowy, miałam obawy co do niego ale jest super

      Polubione przez 1 osoba

  1. Zawsze bardzo się przejmuję tymi kobietami, które chorują, ale także tymi, które się nimi opiekują. Jesteś bardzo dzielna i podziwiam za to, że chorej osobie oddajesz część swojego życia. To bardzo szlachetne, bo przecież mogłabyś w tym czasie robić coś naprawdę fajnego dla siebie.
    Bluza bardzo ładna. Moje umiejętności szycia (po przerwie 30 letniej: w obsłudze maszyny) są takie, że bardzo ładnie skróciłam dorosłej córce spodnie dresowe:))

    Polubienie

  2. Naprawdę szczerze współczuję Twojej teściowej dźwigania tak ciężkiego krzyża…Choć i Wy dźwigacie go razem z nią. Na mnie to słońce też dobrze wpływa, tylko ten mróz… Spokojnego tygodnia życzę.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s