Stoję przed dylematem

Jak dobrze wiecie jak się wali to się wali. Najpierw ząb teraz nie ciekawe wieści z domu. Teściowej się pogorszyło, dzisiaj nie pojechała na wizytę do Bydgoszczy bo nie była w stanie normalnie funkcjonować zawroty głowy, drżenie i ból żołądka. Stoję przed dylematem czy wracać do Polski.

Oczywiście już jestem po wstępnych rozmowach z moją zmienniczką, mam w razie awarii załatwione zastępstwo, teraz rozmawiam z mężem. Umówiliśmy się, że jak będę potrzeba to mi powie że mam wracać. Wtedy się pakuje i jadę do domu. Rodzina jest dla mnie najważniejsza i gdy zajdzie taka potrzeba rzucam pracę i jadę. Podjęłam dzisiaj decyzję, że to mój ostatni wyjazd, jeszcze nie wiem czy to decyzja ostateczna ale widzę, że nie ma innego rozwiązania i trzeba zostać w domu.

Koniec dzisiejszego wpisu będzie krótką anegdotą związaną z dzisiejszym porankiem: Obudził mnie dzisiaj dzwonek telefonu odebrałam dzwoniła Petra omówiłyśmy sprawy związane z wczorajszą wpłata. Skończyłam rozmowę zeszłam na dół przygotowałam śniadanie, wstawiłam ekspres do kawy i wróciłam na górę. Weszłam do pokoju słyszę że Penny piszczy, otwieram drzwi sypialni pies jest ale Friztie nie ma, łazienka pusta, na dole też jej nie ma, wyjść nie mogła po wszystko pozamykane, został tylko pokój Kaia, wchodzę patrzę a ona sobie smacznie śpi. Najwidoczniej w nocy wstała do toalety i pomyliły się jej pokoje tylko dziwne, że nie zauważyła że psa z nią nie ma. No to mi dzisiaj zrobiła niespodziankę.

Dobrej nocy Wam życzę

5 myśli na temat “Stoję przed dylematem

  1. A jak wrócisz do Polski to wyciągniesz magiczną różdżkę i sytuacja się odmieni? Jedynie stracisz zarobek. Jeżeli zdrowie Ci pozwoli to ja bym radził byś została. Oni sobie poradzą…Ale to moje zdanie… Od dawna mam wrażenie że wszystko jest na Twojej głowie…

    Polubione przez 1 osoba

  2. Nie wiem jak chcesz teściowej pomóc w jej zawrotach, bólach żołądka itd. lekarstwa już dawno wykupione i bez ciebie. Jak położą do szpitala to co? Nocować i lamentować będziesz? Pieniądze nie są ważne, mówisz, a nie tak dawno zbiórkę na swoje długi robiłś. Siedź gdzie siedzisz i pracuj i zarabiaj bo w twoim przypadku, pieniądze właśnie są ważne. Pospłacaj co trzeba a później zajmuj się miłością do bliźniego. Ale z tego wynika, że ci bliźni jakoś ci w finansach nie pomogli. Może pomogli tylko nie napisałaś. Wiem, kubeł zimnej wody na głowę ci wylałam, bo szarpiesz się niepotrzebnie. Popieram Stanleya.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s