nr 500

Dzisiaj wpis numer 500, a dodatkowo mijają 3 lata jak założyłam ten blog. Wiele się w tym czasie wydarzyło. Dobrego i złego. Jak już wiecie w przyszłym tygodniu wracam do domu, wiem, że było wiele za i przeciw wracać czy nie. Niestety sumienie każe mi wracać, z teściową jest coraz gorzej, obawiamy się, że to … Czytaj dalej nr 500

A jednak

Pod koniec przyszłego tygodnia wracam do domu. Nie wiem co mam Wam napisać po dzisiejszym telefonie sumienie mi mówi, że mam jechać bo może to być już początek końca. A co będzie dalej zobaczymy. Do Nowego Roku zaplecze finansowe będę miała a potem będę się martwić.

…..

Nie mam dzisiaj koncepcji na tytuł wpisu. Na razie do Polski nie jadę, Grzegorz ostudził moje zapędy powiedział, że jak na razie daje sobie radę. Dzisiaj pierwszą noc przespałam bez bólu, dziąsło odpuchło, ma normalny kolor i powinno iść w dobrym kierunku. Ogólnie jestem trochę wyczerpana wszelakimi emocjami ostatnich dni i nic mi się nie … Czytaj dalej …..

Leje deszcz

Pogoda typowo jesienna początek dnia przywitał porywistym wiatrem po południu zaczęło padać a teraz to już leje. Dzień był dzisiaj strasznie długi i ponury, Fryderyka w nocy zrobiła mi pobudkę jak już się przebudziłam i udało mi się ją wreszcie położyć ponownie spać to ja nie mogła ponownie zasnąć kręciłam się i wierciłam w dobry … Czytaj dalej Leje deszcz

Byle do piątku

Poniedziałek jak poniedziałek, spokój i relaks odpoczynek od rozmów w jeżyku niemieckim. Dzisiaj nagadałam się w naszym ojczystym języku aż byłam zmęczona tymi rozmowami, jutro będzie spokojniej. Dzisiaj wyjątkowo nie byłam na zakupach, jedziemy dopiero jutro co mnie bardzo mnie cieszy bo nie lubię robić zakupów z Fryderyką. Tak wyszło trzeba sobie poradzić. Nie wiem … Czytaj dalej Byle do piątku