A wszystko było zaplanowane

Przed ostatni tydzień pracy był zaplanowany już w zeszłym tygodniu, poniedziałek luzy, wtorek basen i zakupy, środa spotkanie na kawę i ciastko Fryderyka i przyjaciółką ja w tym czasie miałam pochodzić po galerii, czwartek w domu a w piątek przyjazd Kaia. Poniedziałek bez niespodzianek chociaż niepokojące wieści dotyczące Filipa ale o tym za chwile. Nadszedł wtorek, ja jak zawsze wszystko zaplanowałam, przygotowałam o 9 miałam obudzić Fryderykę : poranna toaleta, śniadanie i o 10 wyjazd. Krótko przez 9 telefon Jutta – niestety w tym tygodniu wyłączona z życia bo problem z kolanami nie może jeździć autem, trudno tylko czemu zawsze wszystko się dzieje na ostatnią minutę, no ale trudno basen i spotkanie można odpuścić ale zakupy przecież musimy jeść, nie było by żadnego problemu gdybym miała auto do dyspozycji ale nie mam na a Britta zaczęła tydzień nocek, jakoś trzeba będzie sobie poradzić. Szybko telefon i piszę wiadomość do córki może jeszcze się nie położyła po nocce no ale czekam …. nie ma odpowiedzi jednak poszła spać. Dostałam odpowiedź dopiero około 14, że przyjedzie około 17 da mi auto a ona zostanie z mamą. Nie powiem, że się nie stresowałam wcześniej jeździłam nissanem nie źle porysowanym przez Fryderykę jak jeszcze sama prowadziła auto a tu chrysler pt cruiser kabriolet bez żadnej ryski cacko Britty ale jak ona się nie bała pożyczyć mi auto to ja miałam się bać nim jechać. Jak to mówią do odważnych świat należy no i pojechałam, dałam radę szkoda tylko że pogoda się popsuła i nie można było pojechać z otwartym dachem. Auto wygodne w prowadzeniu chociaż nie w moim stylu, może jeszcze wyruszę w podróż tym autem w przyszłym tygodniu. Koniec o głupotach czas przejść do Filipa.

Jak wiecie codziennie rozmawiam z mężem i staram się rozmawiać z Filipem, rozmowy z nim nie są jakieś szczególnie niepokojące ale mnie ma mnie na miejscu więc nie widzę jego zachowania. Po wczorajszej rozmowie z mężem zaczęłam się znowu martwić i dzisiaj kontaktowałam się z psychologiem, jutro jeszcze porozmawiam z mężem, ale myślę, potrzeba mu terapii. Niestety na NFZ czas oczekiwania na pierwszą wizytę około 30 dni minimum więc rozmawiałam o sesjach prywatnych 100 zł jedna sesja 45 minut. W czwartek będę miała termin pierwszego spotkania na NFZ a zaraz po powrocie będę się kontaktować z psycholog i umówię wizytę prywatnie. Już wcześniej pisałam Wam że się o niego martwię chwilę było lepiej teraz znowu jest gorzej, unika wychodzenia z domu a jak już wyjdzie to spotykając na swojej drodze podobnych wiekiem grabi się pochla głowę jakby się ludzi bał, potrafi pół dnia z pokoju nie wychodzić nawet nie wie co się w mieszkaniu dzieje czy tata wrócił z pracy czy babcia jest. Grzegorz mówi że jak wchodzi do niego do pokoju to on tylko burczy żeby wyjść, że rozmawia to jest straszne. Martwię się nowa szkoła, nowi ludzie nauczyciele. uczniowie, Czy sobie poradzi? Czy się zaklimatyzuje ? Jak ta szkoła w tym roku będzie wyglądać ?

Czy człowiek nie może mieć chociaż trochę spokojnego życia???? Chyba nie

Dobranoc, miłych snów i dobrej środy Wam życzę

5 myśli na temat “A wszystko było zaplanowane

  1. 100 złotych za 45 minut? Matko Święta!!! Trudno się dziwić że depresja pochłania coraz więcej ludzi skoro tak naprawdę niewielu stać by się na nią leczyć… Staraj się tym wszystkim nie gryźć, bo nikomu przez to nie pomożesz a sobie zamienisz wyjazd w męczarnię… Rozumiem że nie jest łatwo, ale staraj się czymś innym zajmować myśli…

    Polubione przez 1 osoba

    1. Staram się nie myślęć za dużo ale to nie takie proste nie mogę się całkowicie odciąć to też nie będzie normalne. Mnie cena tej sesji też przeraziła ale dziecko potrzebuje pomocy muszę coś zrobić chociaż kilka razy potem może już wystarczy tylko ta refundowana

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s