A co u mnie?

Tydzień biegnie jakoś do przodu. Poniedziałek i wtorek bez niespodzianek jakoś minęły. Dzisiaj pogoda miło zaskoczyła 30 na plusie, a że dzisiaj dzień basenu, mogłyśmy dla odmiany pojechać na odkryty. Muszę przyznać, że mnie takie rozwiązanie bardzo pasowało. Oczywiście Fryderyka miała problem żeby wejść do wody, zimno jej było dopiero za trzecim razem udało jej się wreszcie zanurzyć i trochę popływać. Z basenu wróciłyśmy wykończone, szybko przygotowałam obiad a po obiedzie wysłałam Fryderykę na popołudniową drzemkę a ja miałam trochę innych zajęć musiałam zrobić porządek z mokrymi ręcznikami itd. no i wreszcie zająć się zakupionym w poniedziałek mięsem. Z zakupionego mięsa zrobiłam 4 obiady, wystudziłam i zaniosłam do zamrażarki. Jutro będę gotowała rosół a na nim ugotuję ryż, ale nie chce dzisiaj zdradzać całego przepisu opiszę go przy okazji. Dzisiaj natomiast robiłam gulasz wieprzowy oraz potrawkę z kurczaka (tego przepisu nauczyłam się jak pracowałam 11 lat temu w Aachen od koleżanki z którą pracowałam)

Potrzebujemy filet z kurczaka około 500g, 1 cukinię , 1 marchew, vegetę, pieprz czarny, śmietanę 30 %, masło klarowane

Filet pokroić na mniejsze kawałki według uznania a kroję w paski, na patelni rozgrzać masło i wrzucić filet smażyć na rumiany kolor doprawiam vegeta i pieprzem. Następnie dodaje marchew pokrojoną w plastry jak się przesmaży cukinię także pokrojoną w plastry. Jak wszystko jest przesmażone podlewam wodą około 250 ml duszę tak długo aż marchew jest bardzo miękką a cukinia praktycznie jest rozgotowana i zagęści sos. Na koniec dodaję trochę śmietany 30 % nie musi być tak wysoko procentowa. Często tę potrawę robię w domu bo moi chłopacy uwielbiają a świetnie się ona komponuje z ziemniakami a jak wiadomo mój mąż może nie mieć mięsa na talerzu ale musi być dużo sosu i kopiec ziemniaków.

Jeśli chodzi o czytanie jestem w połowie tomu 4 a serial 2 sezon kończę oglądać muszę przyznać, że sporo czasu mi to zajmuje co mnie cieszy. Kai ma się lepiej, w piątek robi test jak będzie negatywny to planuje przyjechać.

Miłego wieczoru

2 myśli na temat “A co u mnie?

  1. Jeżeli 30 stopni to dla Ciebie miłe zaskoczenie to zazdroszczę, bo sam odbieram takie temperatury zgoła inaczej 🙂 Na szczęście Polski sierpień raczy nas chłodem 🙂 Sam mam dwie czekające na mnie książki i nie mogę się do nich zabrać…

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s