Burzowy poniedziałek

Jak dzisiaj zaplanowałam wyjście do miasta to pogoda popsuła mi plany. Rano było tylko 10 stopni na plus, oczywiście Fryderyce było strasznie zimno pojechała dzisiaj w kurtce przeciwdeszczowej bo zaczęło delikatnie padać. Potem pogoda się jakby uspokoiła by po 2 godzinach przyszła ulewa i burza i tak się ciągnęło aż do popołudnia. Teraz się uspokoiło ale ciekawe na jak długo. Znalazłam stronę gdzie można obejrzeć mojej ulubione seriale, niestety płatna, wykupiłam dostęp na miesiąc i cały dzień czekałam aż mi zrobią konto premium.

W tym tygodniu z basenu nici bo Jutta zamówiła na 20 to jest zdecydowanie za późno o tej porze to Fryderyka już często w łóżku leży, poza tym zanim byśmy poszły popływać, potem kapanie i ubranie to do domu byśmy wróciły o 22. Mam nadzieję, że na następny tydzień uda się przed południem. Jestem strasznie zmęczona tymi dwa tygodniami jakoś wyjątkowo, chyba brak Kaia na weekend plus brak ludzi, mogli by mi ten samochód chociaż raz w tygodniu użyczyć, miałam bym jakieś okno na świat. Coraz bardziej myślę nad zmianą jest szansa że u mamy od nowego roku będzie miejsce, nie będę się długo zastanawiać przejdę z chęcią, tam jest centrum miasta blisko sklepy, polka na przeciwko, 2 km do morza. Może się uda trzeba żyć nadzieją.

Dobrej nocy.

7 myśli na temat “Burzowy poniedziałek

  1. Zmiany nie raz są potrzebne, musisz więcej myśleć sama o sobie.
    Blisko morze, inni ludzie, polka. Myślę, że to jest coś co by pozwolilo ci nabrac więcej siły podczas pracy. Ty tego potrzebujesz!:)

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s