Nic ciekawego

Dzisiejszy wtorek ciągnął się jak flaki z olejem, ja mam jakieś zniechęcenie do wszystkiego zaczynam podejrzewać że nastrój Fryderyki odbija się na mnie, ona jakaś taka przygnębiona i markotna. Dzisiaj jedząc śniadanie nie wiadomo z jakiej przyczyny nagle zaczęła płakać. Jutro jedziemy na basen trochę się boję jak ona się będzie zachowywać czy da mi … Czytaj dalej Nic ciekawego