W połowie i po połowie

No to mamy środę połowę tygodnia za nami i o dziwo dzisiaj w miarę szybko ten dzień minął nie miała czasu na nudę trochę więcej gotowania, potem Britta dłużej u nas posiedziała a potem zaczęłam czytać książkę i tak trochę oderwałam się od rzeczywistości, problemów i smutków codziennego życia. Dzisiaj już czuję się lepiej Fryderyka chyba wyczuwając mój nastrój zaczęła się trochę inaczej zachowywać powiedziałabym, że trochę wydoroślała, a i ja poczułam się lepiej, trochę mnie przybiła ta historia z biżuterią (strasznie nie komfortowe są takie sytuacje), ale było minęło nie ma co do tego wracać ważne że rodzina nie zrobiła problemu.

Mi minęła połowa pobytu i zostało 18 dni do wyjazdu, teraz musi być już tylko lepiej. Moja mama dzisiaj wyruszyła w drogę powrotną do domu, trochę się martwię bo ostatni dni miała problemy z nogami strasznie jej puchły, oby tylko szczęśliwie przetrwała tę podróż. Z domu wieści niezbyt dobre teściowa dzisiaj musiała się zgłosić do szpitala na transfuzje krwi. Wczoraj była w Bydgoszczy u swojego lekarza onkologa po kolejną dawkę chemii, wyniki morfologii strasznie wyszły hemoglobina 7,8 jeszcze tak niskiego poziomu nie miała. Dzwoniła do mnie wczoraj wieczorem że dostała skierowanie na CITO. Mam nadzieję, że będzie wszystko dobrze, Filip przerażony martwi się o babcię a ja się martwię o teściową ale też i o Filipa bo przed nim egzaminy od poniedziałku zaczynają pisać, nie powinien mieć teraz stresów ale co zrobić takie to życie.

Wczoraj rozmawiałam z siostrą o wycieczce do ZOO głównie dla Elizy, ale też z Agatą i Filipem, nasz samochód 7 osobowy więc moglibyśmy pojechać jednym. Ja zaproponowałam wypad do ZOO w Gdańsku, zobaczymy co z tego wyjdzie. Za to mojemu mężowi marzy się weekendowy wyjazd tylko z żoną. Gdzieś w okolicach naszego miasta w lesie nad jeziorem, mamy mnóstwo miejsc do wyboru, myślę, że coś znajdziemy. Fajnie było by gdzieś pojechać ostatnio byliśmy sami na takim wyjeździe jak jeszcze nie byliśmy małżeństwem też był to tylko wypad weekendowy, ale miło wspominam ten czas. Oby tylko wszystko ułożyło się bez komplikacji a o przyjemnościach będziemy myśleli później.

Miłego wieczoru 🤗😗

8 myśli na temat “W połowie i po połowie

  1. Filip jest już na tyle duży, że śmiało możecie go zostawić a sami spędzić jakiś romantyczny weekend 🙂 Nasza Ola też będzie pisać te egzaminy, ale nie zauważyłem by specjalnie się denerwowała…A może to tylko pozory… Pytanie ile po tak zwariowanym roku szkolnym zdołali się nauczyć… Trzeba wierzyć że będzie dobrze.

    Polubienie

  2. Teściowej życzę więcej zdrowia, z całego serca. Niech się trzyma życia. Filip sobie poradzi. Może jak będziecie w Gdańsku, wpadnę na trochę do ZOO. Wiem, że będziesz z całą rodziną, ale tylko aby się uściskać, zobaczyć. A dla Was z Grzegorzem wędkowanie we dwoje wróżę :-)))

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s