Pisać czy nie

Chyba mam dzisiaj kryzys 3 tygodnia jakaś jestem rozdrażniona, wiem pewnie co nie którzy powiedzą ale ona marudna i siedzi, nie ma praktycznie nic do roboty kasa leci a ona narzeka. Zdaję sobie sprawę z tego, że przecież sama taką pracę wybrałam, ale gdy każdego dnia robisz to samo o tej samej porze a Fryderyka od rana do wieczora czyta tę samą gazetę na głos albo śpiewa albo po prostu gada co jej ślina na język przyniesie to czasami ma się dosyć. Jeszcze czekają mnie dwa weekendy z nią bez Kaia – będzie ciężko. żebym mogła jeszcze pójść do siebie zostawić ją samą, ale nie muszę siedzieć z nią od rana do wieczora i czasami z utęsknieniem czekam aż wybije 20 i będę mogła pójść do siebie. I jeszcze ta pustka dookoła, niby pełno domu w około a wcale ludzi nie widać, dzisiaj pierwszy raz od przyjazdu spotkałam sąsiada który mieszka naprzeciwko.

Już przestaję wam narzekać uciekam mam nadzieję, że jutro będzie lepszy dzień jak trochę od niej odpocznę.

13 myśli na temat “Pisać czy nie

  1. Już to chyba pisałam, ale taka opieka przypomina mi siedzenie w domu z dzieckiem. Prawie ze dzień w dzien śniadanko o tej samej porze, spacer, kapanie i wszystko inne. Opieka też męczy

    Polubione przez 1 osoba

  2. Mnie się Twoja praca wcale łatwa nie wydaje, bo te pieniądze przypłacasz rozłąką z najbliższymi. To zrozumiałe że dopadają Cię gorsze dni, ale już nie jeden taki przetrwałaś i teraz też dasz radę!

    Polubione przez 1 osoba

  3. Dorotko, to jest niby lekka praca? To ja dziękuję za nią. To trudna pod wieloma względami. Opieka, dogadzanie innym, cierpliwość dla starej osoby, rozłąka z bliskimi i jeszcze obcy język. Och!! Siły życzę.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s