Wtorek się kłania

Przywitał mnie deszczem, całe przedpołudnie padało, niebo było zachmurzone, miałam wrażenie, że już wieczór. Chyba przez tę pogodę minuty ciągnęły się jak godziny. Jak trochę się przejaśniło postanowiłam poświęcić trochę czasu na wyszywanie, trochę dzisiaj udało mi się wyszyć, jutro planuję dokończyć drzewo i wtedy zostaną już tylko chmury i niebo, dzisiaj zaczęłam je wyszywać, ale dałam sobie spokój bo bez dobrego światła dziennego nie sposób rozróżnić kolorów a nie chciałabym zepsuć obrazka pod sam koniec pracy. Efekt coraz bardziej mi się podoba, z każdym kolejnym obrazkiem powinno być łatwiej bo będę miała większe doświadczenie.

Dzisiaj znalazłam w naszym przydomowym ogródku całkiem sporą rzodkiewkę. Solidarnie podzieliłam się z Fryderyką, całkiem inny smak niż ta kupowana w sklepie. Przy okazji dowiedziałam się kto wyjada nam liście sałaty – nie kto inny jak ślimaki. Jutro muszę przejrzeć te grządki z rzodkiewką bo szkoda żeby przerosła.

W zeszłym tygodniu mama zdecydowała się na zakup płytek do łazienki, w związku z tym, że jeszcze przebywa w Niemczech musiała kupić przez Internet. Nie byłam przychylnie nastawiona do tego pomysłu bo tak wybierałam płytki do łazienki i niestety w realu odbiegały od tego co zobaczyłam na zdjęciu, na szczęście nie była to ogromna różnica ale jednak była. Mama się jednak uparła, przeglądała strony z płytkami w tę i z powrotem wreszcie znalazła. Pomogłam jej zamówić, dzisiaj siostra odebrała zamówienie, otworzyła karton, zrobiła zdjęcie, wysłała mamie – ona niezadowolona powiedziała, że te imitujące drewno za ciemne. Jak mówiłam, że ma się wstrzymać z kupnem aż wróci to nie słuchała. Łazienka ma być podobnym stylu jak ta na zdjęciu tylko będzie drewno, biel i czerń.

Foto z netu

Za to moja siostra ma łazienkę w bieli i czerni, jeszcze nie widziałam w realu lubię czerń i biel ale jak dla mnie sprawia wrażenie zimnej i moim zdaniem brakuje jakiś dodatków które wprowadziły by tam trochę życia może jakieś w kolorze miedzi lub złota ?

Uciekam może jutro będę miała coś ciekawszego do napisania. Miłego wieczoru.

17 myśli na temat “Wtorek się kłania

  1. Jak dobrze pójdzie to za jakiś tydzień i ja skosztuję rzodkiewek 🙂 Swoje zawsze inaczej smakuje, bo nie jest pompowane nawozami jak te z marketu. O dziwo jeszcze „bezdomnych” ślimaków w tym roku nie widziałem, ale jak podrośnie sałata to i one się pojawią, a wraz z nimi dziury w liściach 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    1. Podobno ślimaki nie lubią soli jak się posypie nie wejdą, w moim domowym ogródku też z nimi zwalczymy bo zjadają liście roślin kwitnących, w Polsce raz do roku kupujemy taki granulat odstraszający ślimaki i mamy spokój

      Polubione przez 1 osoba

              1. Pracy w sensie fizycznym to ja praktycznie nie mam ale za to obciążenie psychiczne no i to ciągłe siedzenie z jedną osobą non stop, jej ciągłe opowiadanie tego samego albo czytanie na głos cały dzień tej samej gazety to męczy no i dodatkowo rozmowa w nie swoim ojczystym języku dla mnie też męcząca, ciągle mózg na pełnych obrotach

                Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s