Przy piątku

Zaczęło się od tego, że nocka prawie nieprzespana, jak dobrze przysnęłam to budzik zadzwonił i musiałam wstać, może to już stres przed podróżą albo po prostu taka noc bo jak się później okazało Fryderyka też nie spała dobrze, rano jak weszłam ją budzić to zastałam ją śpiącą w całym "opakowaniu" łącznie z butami i oczywiście … Czytaj dalej Przy piątku