A gdyby tak

Gdy zaczynałam pisać ten blog to miałam pewne założenia, miał on być takim pamiętnikiem, pomocą w terapii w walce z moją chorobą, i rzeczywiście na początku był i dużo mi pomogło wyrzucenie pewnych spraw ze swego życia, zamknięcie pewnych drzwi których nie chcę już otwierać. I muszę przyznać, że mi się udało, do pewnych spraw już nie wracam i żyje mi się lepiej. Zakładając blog nie myślałam o tym że ktoś go będzie czytał, mamy miliony najróżniejszych blogów o różnorodnej tematyce i trafienie na mój blog wcale nie jest taką prostą sprawą. Początkowo tylko dwie osoby bliskie wiedziały że go założyłam moje dwie przyjaciółki ale nie przyznałam się rodzinie, byłam przekonana, że nie będą rozumiały nie chciałam także aby czytały i nie do końca nie jestem pewna że chciałabym aby czytali szczególnie te początkowe wpisy, chociaż teraz już wiedzą, że taki blog prowadzę. Początkową w chcąc być „bezpieczna” i „anonimowa” nie ujawniałam swojego wizerunku a nawet początkowo nie używałam imienia z czasem to się zmieniło między innymi dla za sprawą Was moich czytelników. Chciałam być trochę mniej anonimowa.

Pewnie zastanawiacie do czego zmierzam i co oznacza ten tytuł i wreszcie wyjaśniam. Ostatnio przyszło mi do głowy taka myśl jak bym zareagowała gdyby jakimś cudem ktoś kto mnie dobrze zna, albo przynajmniej ktoś kto z na mnie nie tylko z widzenia trafił na mojego bloga zaczął czytać i nagle spotykam się z Tą osobą i ona dopiero wtedy mówi mi o tym, że czytała, albo gdyby to przeczytał ktoś z moich bliskich jaka była by moja reakcja i reakcja czytającego. Czy zmienili by o mnie zdanie, czy by by skrytykowali a może byli by pod wrażeniem że odważyłam się pisać, prowadzić, że nie spodziewali się po mnie.

Może Wam się ten wpis wydawać trochę dziwny albo sama nie wiem co o tym pomyślicie, może, że jestem nie źle porąbana i może macie rację. Od czasu do czasu do czasu nachodzą mnie różne dziwne myśli. Ale napiszę Wam jeszcze że ten dzisiejszy temat jest trochę powiązany z kolejnym na który będę pisać i ten następny może Wam powie coś więcej o mnie.

Dzisiaj wpis o takiej nietypowej porze bo Britta zabrała mamę na spacer a ja mam trochę wolnego czasu dla siebie. U nas dzisiaj 18 na plusie, gdyby nie chłodny wiatr to było by przyjemnie.

Miłego popołudnia i wieczoru.

7 myśli na temat “A gdyby tak

  1. Dotko kochana, co sobie pomyśli ktoś o Tobie po przeczytaniu wpisów, to jego problem, nie Twój. Popatrzy źle na Ciebie? A niech patrzy, niech myśli. Czy Tobie na tym zależy aby wszyscy lubili, cenili. Jeśli kogoś to zniesmaczy, zażenuje, zdziwi to trudno. Myśl o sobie, że to pisanie, kontakt z nami tam na obczyźnie bardzo pomocny, potrzebny. Co innego jakbyś wrzucała rozebrane fotki, to mogłabyś martwić się, że zobaczy syn i byłoby Ci głupio, ale Ty nam fryzurę pokazujesz albo ładną sukienkę. Wszystkich nie zadowolisz. Swoim blogiem nie krzywdzisz nikogo. Ja pamiętam z Twojego bloga pierścionek, który ofiarował Ci mąż chyba na rocznicę ślubu. I było mi miło z powodu Twojego szczęścia. Pisz, póki masz taką potrzebę. Jesteś dobrym, szczerym człowiekiem.

    Polubione przez 2 ludzi

    1. Basiu masz całkowita rację i ja o tym wiem i nie zależy mi kto co o mnie myśli, jak to kiedyś powiedziałam albo mnie akceptują taką jaką jestem albo nie nikogo nie zmuszam ale kiedyś byłam inna przed choroba strasznie się przejmowałam i ten chochlik gdzieś w głowie siedzi i nie tak łatwo się go pozbyć

      Polubione przez 1 osoba

  2. Na mój blog trafiło kilka osób z mojej rodziny, bo nieopatrznie zostawiłem do niego link tam gdzie nie powinienem i uwierz, że na pogrzebie babki żadna z tych osób się do mnie nie odzywała 🙂 W sumie ludzie są różni i różnie postrzegają to co robimy, więc i reakcje były by różne… Moja przygoda z blogowaniem zaczęła się tak, że przyjaciółka założyła dla mnie bloga, żebym publikując tam swoje wiersze znalazł miłość swojego życia 🙂 Minęło ponad 9 lat i dalej jestem sam 🙂 🙂

    Polubienie

    1. Wiesz Basia mi uświadomiła coś i tego będę się trzymać nie mam się czego wstydzić przecież nie piszę wymyślonych historii tylko prawdę i lubię to robić, sprawia mi to przyjemność, i Ty też nie powinieneś się przejmować piszesz to co Ci leży na sercu, a zachowanie tych co przeczytali Twój blog to nie odraza i potępienie ale po prostu nie wiedzieli jak się zachować w stosunku do Ciebie, może nie zdawali sobie sprawy z Twoich odczuć. Wiem że łatwo mi pisać teraz gdy wcześniej napisałam coś innego a jeszcze napiszę cos nowego ale chyba jednak zmieniam się. 🙂 Dobrej niedzieli a Twoja druga połowa gdzieś tam na Ciebie czeka wierzę w to 🙂

      Polubienie

      1. Wiesz, ja po tylu latach, tylu plotkach na mój temat, mam, jak to mówi dzisiejsza młodzież, „kompletnie wyjebane”. Ważne żeby to co robimy było prawdziwe, a że komuś nie pasuje? To już ich problem 🙂 Miłej niedzieli 🙂

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s