W ostatnia środę roku.

Wielkimi krokami zbliżamy się do zakończenia tego nie najlepszego roku w naszym życiu. Dzisiaj już 30 a zarazem ostatnia środa tego roku. Humor mi się dzisiaj poprawił może za sprawą masażu który dzisiaj sobie zafundowałam. Pożyczyłam od mamy masażer do wibroterapii, po serii czuję się super, ciekawe jak będzie jutro bo po dłuższej przerwie można drugiego dnia mieć zakwasy, a miałam przerwę ponad 2 miesiące. Ale nawet gdy jutro się pojawią to idzie przeżyć. Porzuciliśmy plan malowania pokoju bo na wiosnę planujemy wymienić okna, więc po wymianie na pewno wszystko będzie zakurzone i trzeba byłoby na nowo malować. Spędzimy go tylko w dwoje, może dam się nawet mężowi namówić na objerzenie jakiegoś horroru. Prawdę powiedziawszy to można by nawet u nas zorganizować jakąś domówkę z noclegiem bo chata wolna ale mi się nawet nie chce, chociaż może się jeszcze coś spontanicznego wydarzyć jutro. Jutro podsumowanie roku, postaram się napisać.

Miłego popołudnia.

3 myśli na temat “W ostatnia środę roku.

  1. Mam nadzieję, że jednak „przyjemność” w postaci zakwasów Cię ominie. Dobrze że nie zaczniecie nowego roku od malowania, bo jaki początek tak cały rok 🙂 Poza tym czas byś naprawdę wyluzowała i odpoczęła 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s