I po świętach

Ale te święta były męczące, najbardziej zmęczyłam się nic nie robieniem. Jednak w tym roku święta były inne, do tej pory każdego roku pierwsze i drugie święto albo my mieliśmy gości albo my byliśmy na gościnie. A w tym roku tylko w Wigilię była u nas moja mama oraz siostra z dziewczynami. Wigilia przebiegła w miłej atmosferze, Eliza nasza gwiazdeczka najbardziej się cieszyła z prezentów bo i też dla niej było ich najwięcej. Starszaki dostali kasą bo im to już nie wiadomo co wymyślać a jak już wymyślą jakiś prezent przekraczają możliwości finansowe. Dobrze, że jutro wszystko wraca do „normy” chociażby na kilka dni. Będzie to oczywiście inna normalność gdzie tylko zrobimy zakupy w aptece i spożywczym co dla mnie jest totalnym bezsensownym pomysłem na najgorsze to, że dzieci, młodzież praktycznie uziemieni w domu do 17 stycznia o ciężkie to będą czasy aż się boje. Nie wspomnę już w styczniu spodziewam się mega dużego rachunku za energię. Filip większą część dobry spędza przed komputerem oczywiście telewizor też gra cały czas chociaż słuchawki w uszach i nawet na niego nie zerka. Teraz jeszcze zostało nam przetrwać Sylwester i Nowy rok. Grzegorz wymyślił że w Sylwestra będziemy malować pokój i jak do tej pory nie wiem czy żartował czy mówił serio bo jak na razie cały czas twierdzi, że będziemy malować. Może to nie taki głupi pomysł ???

Mam nadzieje, że Wam mniej wymęczyły te święta. Miłej poświątecznej niedzieli.

4 myśli na temat “I po świętach

  1. Moje święta były bardzo spokojne i niemęczące, zrobiłam dwie rzeczy jedzeniowe, małżonek też dwie, i tak było za dużo. Przy wigilii we dwoje, plus kot, i wideokonferencja z moimi rodzicami i babcią. Pogoda za chłodna na spacery, a przyjaciele kaszlą i nie mogliśmy do nich pojechać na tradycyjną nasiadówkę filmową. Generalnie wydarzeń brak, ale przyjemnie jest tak razem. Spodziewam się po roku 2021 kilku dobrych rzeczy i czekam na ocieplenie 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  2. W moim przypadku jaki rok takie święta… A jaki miałem rok nie muszę przypominać… Co do Sylwestra, to zastanawiam się czy pierwszy raz od wielu, wielu lat po prostu go nie przespać. Stary rok i beze mnie odejdzie, a nowy i o 3ciej rano mogę przywitać. Nie ma już Kropki którą co roku w tą noc musiałem uspokajać, Karmel wystrzałów się nie boi, więc mogę pójść spać i mieć wszystko w d…

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s