Ostatni piątek miesiąca

I tak dobrnęliśmy do ostatniego piątku w tym miesiącu. Los się chyba na zlitował bo dzisiaj po 4 tygodniach przyjedzie Kai, nawet nie macie pojęcia jak ja się cieszę wreszcie będę spokojny weekend, tylko podam posiłki i mogę trochę czasu poświęcić sobie.

Wczoraj nic specjalnego się nie wydarzyło. Mama pomyślnie przeszła zabieg około godziny 13 już była po, bez komplikacji. Dzisiaj siostra jedzie ją odebrać, na razie wstawili stenty tam gdzie było potrzeba i na tym koniec, mam nadzieję, że nie będzie potrzeba robić kolejnego zabiegu w najbliższym czasie. Lekarz powiedział, że niestety stan tych żył to następstwo wieloletniej cukrzycy, a niestety przez wiele lat mama miała problem żeby ją dobrze wyregulować. Mam nadzieje, że już niedługo mama dojdzie do siebie tym bardziej że przed nią i siostrą mega wyzwanie.

Zostały 2 tygodnie do wyjazdu, tutaj już wszyscy dekorują świątecznie domy i ogródki, trochę to śmieszne bo do świąt jeszcze prawie miesiąc ale to ich tradycja na pierwszą niedzielę Adwentu, już mają zdobione dekoracje. W rodzinie, której pracuję każdego roku w weekend przed rozpoczęciem Adwentu rodzina organizuje spotkanie rodziny i sąsiadów i wspólnie robią wianki Adwentowe, które potem zdobią domy, to duża impreza jednak w tym roku ze względu na Covid się nie odbędzie.

Ja chyba też już zaczynam mieć głupawkę przedświąteczną, zaczęłam grać kolędy na keybordzie. Na razie jeszcze nic wam nie wrzucam bo dopiero od wczoraj zaczęłam ćwiczyć i jeszcze paluchy nie wyrobione a i fałszywa nuta jakaś wpadnie. Jeszcze trochę czasu mam nadzieję że opanuję i będę mogła bez wstydu wrzucić jakiś filmik

Pogodnego popołudnia. 🙂

5 myśli na temat “Ostatni piątek miesiąca

  1. A ja powoli zaczynam łapać świątecznego doła, który tylko będzie sie nasilał… Ale po tak koszmarnym roku trudno mi się będzie cieszyć świętami… 😦 Te dwa ostatnie tygodnie zleci nim się obejrzysz. Tylko nie wiem czy sie cieszyć bo będąc w Polsce dużo rzadziej coś wrzucasz na bloga 🙂 Najważniejsze by ten czas minął w spokoju i zdrowiu czego Ci całym sercem życzę 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    1. A tak sie przydarzył taki talent, może dlatego że zarówno w mamy jak i ojca rodzinie byly osoby utalentowane muzycznie, mój ojciec grał na saksofonie sam się nauczył ja jestem samoukiem nigdy nie chodziłam do szkoły muzycznej chociaż bylo to moim marzeniem, jak mam okazje to lubię sobie pograć a tutaj mam okazję więc korzystam. 🤗🙂

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s