Ostatni piątek miesiąca

I tak dobrnęliśmy do ostatniego piątku w tym miesiącu. Los się chyba na zlitował bo dzisiaj po 4 tygodniach przyjedzie Kai, nawet nie macie pojęcia jak ja się cieszę wreszcie będę spokojny weekend, tylko podam posiłki i mogę trochę czasu poświęcić sobie. Wczoraj nic specjalnego się nie wydarzyło. Mama pomyślnie przeszła zabieg około godziny 13 … Czytaj dalej Ostatni piątek miesiąca