Znowu piątek… już niedziela

Zaczęłam pisać w piątek znalazłam chwilę wolnego czasu a że zamawiałam nici do maszyny to miałam włączony komputer i tak postanowiłam coś napisać, zaczęłam pisać pełna entuzjazmu no i może skończyłabym ten wpis, ale już po kilku minutach a to mąż coś potrzebował, a to Filip, a to telefon zadzwonił i tak się rozproszyłam, że … Czytaj dalej Znowu piątek… już niedziela