Furiatka i wariatka

Teraz gdy już wieczór i emocje dzisiejszego dnia opadły muszę powiedzieć, że ze mnie furiatka i wariatka. Ale w momencie ekstremalnym wybucham jak bomba z opóźnionym zapłonem i tak też się dzisiaj zdarzyło. Przy okazji okazało się, że jednak kocham tego moje męża i zazdrosna jestem, ale trochę mu się dzisiaj oberwało. Trudno jakoś to przeżyje i on i ja. Jak kocha to wybaczy, a podobno kocha tak twierdzi.

Wszystko w mnie buzuje jak zawsze podczas tych „cudownych” kobiecych dni, przydałby się jakiś worek treningowy to może nie miałabym już siły na kłótnie i tak szybko nie wpadałabym w furię. Wiem, wiem zaraz to co napiszę jeden z kolegów odpowiednio skomentuje ale muszę po marudzić i po narzekać gdzie mam to zrobić jak nie na moim własnym blogu. Wiem że się powtarzam, ale już nigdy więcej na tak długo nie wyjadę chyba, że się zaopatrzę w magiczne tabletki powodujące stan euforii albo może zapalę z Kaiem zioło jak on to mówi on pali produkty naturalne i one nie szkodzą ale humor zawsze ma dobry. A ja postękam, postękam i mam nadzieję jutro wstanę w lepszy humorze coraz bliżej wyjazdu do domu a to najważniejsze.

Dobrej nocy.

11 myśli na temat “Furiatka i wariatka

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s