Trochę wolniej

W tym tygodniu postanowiłam zwolnić, już wczorajszy poniedziałek był zdecydowanie wolniejszy. Nadal wstaję o 7 bo tak jestem przyzwyczajona, ale to nawet i dobrze bo wcześniej ogarniam to co mam do zrobienia a potem trochę luzu. W poniedziałek Grzegorz uporał się z kuchnią teraz przyjemnie do niej wejść, wcześniej ściany były białe teraz delikatnie szare. … Czytaj dalej Trochę wolniej

Znowu piątek… już niedziela

Zaczęłam pisać w piątek znalazłam chwilę wolnego czasu a że zamawiałam nici do maszyny to miałam włączony komputer i tak postanowiłam coś napisać, zaczęłam pisać pełna entuzjazmu no i może skończyłabym ten wpis, ale już po kilku minutach a to mąż coś potrzebował, a to Filip, a to telefon zadzwonił i tak się rozproszyłam, że … Czytaj dalej Znowu piątek… już niedziela

15 lat minęło

Bezpiecznie, po 20 godzinach podróży, zmęczona ale szczęśliwa dnia 14 września około godziny 12 dojechałam do mojego ukochanego miasta i rodziny. Planowałam we wtorek napisać, ale strasznie intensywne te dni, doba za krótka. Dzisiaj już czwartek a ja nie wiem kiedy te dni minęły mam nadzieję, że pozostała część urlopu będzie bardziej spokojna. Już trochę … Czytaj dalej 15 lat minęło

Jupi, jutro już piątek

Ale ten tydzień był zakręcony, dobrze że jutro już piątek. Wreszcie. Po wczorajszej burzy nastrojów dzisiaj świeci słońce tylko na de mną bo za oknem deszcz. Po przemyśleniu całego wczorajszego zajścia stwierdziłam, że chyba trochę za ostro zareagowałam chociaż niektórzy twierdz, że wcale nie za ostro, w sumie nie bardzo wiecie o co chodzi, ale … Czytaj dalej Jupi, jutro już piątek

Szybka notka

Mama po badaniu, bez komplikacji, niestety dwie ważne żyły doprowadzające krew do serca zapchane w 80 %, nie mogli założyć stentów, będzie brała jakieś leki i jak będzie poprawa to ponowią zabieg. Dzisiaj jestem strasznie zmęczona pewnie dlatego że martwiłam się mama i źle spałam poprzedniej nocy. Mam nadzieję, że dzisiejsza noc będzie spokojna. Oczywiście … Czytaj dalej Szybka notka

Ostatni poniedziałek

Wreszcie doczekałam tego ostatniego tygodnia, dzisiaj dzień zleciał szybko bo miałam trochę zajęć. Fryderika była w klubie seniora, więc miałam sporo czasu na sprzątanie, zakupy i powoli zaczęłam się pakować. Jutro dzień już będzie bardziej monotonny bo cały spędzimy w domu. Zamówiłam dzisiaj bilet, więc miejsce w autokarze już pewne. Miałam pewne obawy jak tam … Czytaj dalej Ostatni poniedziałek