Nastała sobota

No to mam środek weekendu. Po wczorajszym piątku wstałam dzisiaj cała w skowronkach. Wczoraj pół dnia mogłam odpoczywać, potem przyjechali Gabi i Kai. Wreszcie poznałam Gabi miałam przyjechać z Kaiem wcześniej, ale niestety dopiero udało się jej teraz. Jest przesympatyczną osobą i od razu złapałyśmy dobry kontakt. Rozpakowali się i pojechaliśmy do Britty i Christiana. Ja byłam kierowcą, ponieważ oni planowali posiedzieć dłużej a ja gdy Pani będzie zmęczona wrócimy do domu. Trochę miałam stres, byłam przekonana, że znowu spotkanie w duży gronie, mile się zaskoczyłam jak już dojechaliśmy, że tylko nasza czwórka i domownicy, ja lepiej się czuję jak nie ma takich tłumów, jeśli chodzi o rozmowę to też jest to lepiej jak mniejsza ilość osób. Atmosfera była miła, starałam się niepytana nie zabierać głosu, bo wiadomo to było spotkanie rodzinne a ja trochę na doczepkę. Gdy już sobie popili stali się bardziej rozmowni i zaczęli wciągać mnie do rozmowy. Wypytywali o życie w Polsce, ceny, zarobki i tak dalej. Potem zaczęli mnie komplementować – jak to zadowoleni z mojej pracy i że mają nadzieję iż będę dalej pracowała, że jak na samouka bardzo dobrze mówię i rozmawiam po niemiecku. Było zarazem przyjemne i krępujące nie przywykłam do komplementów. Muszę przyznać że to bardzo miłe jak ktoś docenia Twoją pracę, poza tym Britta powiedziała że jeśli przypadnie mi praca w okresie świat to oni są wstanie zająć się mama przez 2 tygodnie i ja mogę zostać w domu ponieważ rozumieją że ja mam męża, syna, rodzinę i że to dla mnie też ciężkie przeżycie. Wieczór był miły około 23 wróciłyśmy do domu, reszta dużo później. I tak wskoczyliśmy do soboty. A co dzisiaj, liczyłam na ciszę i spokój ale się przeliczyłam, okazało się, że dzisiaj impreza u nas całe szczęście siedzą na tarasie a ja mogłam zniknąć w swoim pokoju, trochę pomogłam w przygotowaniach a potem „trochę po angielsku” ulotniłam się do siebie. Gabi całe popołudniu gotowała, pytała czy lubię hiszpańskie tapas – nigdy wcześniej nie miałam okazji jeść ale muszę przyznać, że bardzo pyszne, dzisiaj ja skomplementowałam Gabi że świetnie gotuje.

Wszystkiego po trochu

Teraz siedzę u siebie i jak tylko skończę pisać zadzwonię do męża. No jeszcze trzeba przeżyć jutrzejsze chrzciny i potem mam nadzieję już będzie z górki. Dobrego wieczoru i jeszcze lepszej nocy. Całuski.

9 myśli na temat “Nastała sobota

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s