5 zmienia się na 6

Już widzę jak niektórzy z was mruczą pod nosem: A miała nie liczyć 😉 . Jednak to silniejsze, od czasu do czasu muszę jeszcze tylko w wspomnę, że w normalnym trybie pracy w następny wtorek jechałabym do domu. Dobra koniec tematu co zacznę przynudzać.

Co tam nowego w ostatnich dwóch dniach:

Po pierwsze miałam weekendowy kryzys dzisiaj już jest lepiej żyję nadzieją, że za 4 dni piątek i mam nadzieję przyjedzie Kai to w sobotę odpocznę a w niedzielę czekają nas chrzciny. Wczorajsza niedziela zakończyła się dosyć przyjemnie, zostałyśmy zaproszone do Britty (córka mojej Pani) i Christiana – robili grill. Poznałam ich dzieci z rodzinami. Na początku czułam się trochę skrępowana bo jak wiadomo mój język niemiecki jeszcze nie zbyt dobry i też nie wszystko rozumiałam. Ale z biegiem czasu trochę się wyluzowałam siedziałam obok Britty synowej Niny – ona mnie zagadała i potem jakoś już poszło. To był miły czas i w dobrym humorze wróciłyśmy do domu. Britta i Christian mają 3 dzieci: 1 córkę – Annelise, 2 synów – Julius i Florian. Florian jest najstarszy mi ma żonę Ninę oraz syna Linusa i córkę Fridę (to jej chrzest odbędzie się w przyszłą niedzielę), jeszcze chyba nie widziałam żeby dzieci były tak podobne do rodziców Lunus to czysta mama a Frida identyczna twarz jak tata nawet fryzurę ma podobną i takie same niebieskie oczy.

Penny dzisiaj była u weterynarza wczoraj Lisa zauważyła, że ma ona ranę na szyi, prawdopodobnie coś ją ugryzło i rozdrapała, dostała dzisiaj dwa zastrzyki i od jutra dwa razy dziennie antybiotyk za tydzień Britta ma z nią jechać na kontrolę. Poza tym poniedziałek jak poniedziałek, Fritzie rano pojechała do klubu, ja pojechałam na zakupy a potem sprzątanie całego domu dzisiaj zeszło mi trochę dłużej no ale na tydzień mam spokój. Jutro liczę na spokojny dzień. Wrzucam kilka fotek z dzisiejszego spaceru z psem, nic nadzwyczajnego takie tam zrobione pod wpływem chwili.

Mam nadzieję, że Wam weekend minął miło, spokojnie i upały trochę odpuściły. Przesyłam uściski. 🙂

10 myśli na temat “5 zmienia się na 6

  1. Dla mnie to nie jest przynudzanie, bo lubię czytać co się w Twoim życiu dzieje. To zrozumiałe że odliczasz czas pozostały do końca, choć jak przypominam sobie wpisy z poprzedniej pracy, to ta tęsknota za domem była większa. Może dlatego że tu masz po prostu lepiej i dzięki temu łatwiej znieść Ci rozłąkę z bliskimi. Nim się obejrzysz będziesz się pakowała do wyjazdu 🙂 Miłego dnia 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    1. No tak tutaj jest trochę inaczej i ten czas biegnie torchę inaczej gfybym była te 6 tygodni to było by perfekcyjnie, poprostu powoli zaczynam czuć zmęczenie psychiczne dzięki za miłe słowa zawsze poprswiaja mi humor, pozdrawiam miłego dnia 🙂

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s