Wreszcie trochę chłodu

Wreszcie upał odpuścił, podobno tylko na kilka dni, ale dobre i to. Dzisiaj wreszcie jest czym oddychać. Poniedziałek jak to poniedziałek, Fritzie rano pojechała do klubu, ja dzisiaj z Jutta na zakupy, dzisiaj ja prowadziłam Jutta siedziała jako pasażer. Już coraz lepiej pamiętam jak gdzie dojechać. Jak wróciłyśmy zaprosiłam ją na kawę, potem wzięłam się za poniedziałkowe sprzątanie, pranie itp. do godziny 14:30 zrobiłam to co zaplanowałam nawet miałam trochę czasu dla siebie. A potem czas przeleciał do kolacji nawet nie wiadomo kiedy. Od 20 mam już wolny wieczór. Siedzę sobie przed komputerem , trochę piszę tu trochę tam jak to często u mnie bywa działam na kilku frontach jednocześnie piszę z mężem, siostra od czasu do czasu coś tam mamie odpisze i jeszcze robię wpis na blog. W czwartek Fritzie jedzie na basen, oczywiście ja pani gapa nie wzięłam z domu stroju kąpielowego w środę jedziemy do miasta może uda mi się coś kupić, szkoda nie skorzystać z okazji skoro mam taką możliwość tym bardziej, że umiem pływać i bardzo lubię. Co tak jeszcze dzisiaj pomagałam wybrać siostrze nową lodówkę wisząc na telefonie przez ponad godzinę i oczywiście buszowałam po Internecie a z racji tego, że nie tak dawno kupowałam pralkę to mam ostatnio wprawę do wyszukiwania sprzętu. Wczoraj wstawiłam tylko przepis a nie wspomniałam o akcji pt. poszukiwanie zaginionych pieniędzy. Wczoraj późnym popołudniem odwiedziła nas córka mojej Pani, jak co niedziela przyniosła pieniądze na tygodniowe zakupy oraz zawsze tego dnia wkłada do mamy portfela jakąś kwotę pieniędzy na wydatki typu: jedziemy do miasta na lody lub fryzjer itp. W portfelu powinno być 40 euro bo pamiętam jak mówiłam Bricie ze mama nie ma już pieniędzy w portfelu i wkładała właśnie 40 euro, nawet nie potraficie sobie wyobrazić jakie było moje zdziwienie gdy zajrzała do portfela a tam tylko 10 euro, nie wiedziałam co się stało, a wiedziałam, że od czasu jak dostała nowe pieniądze to nigdzie nie płaciła. Zaczęły się poszukiwania oczywiście najpierw dokładnie została przeszukana torebka i portmonetka, potem wszystkie kieszenie i pobieżnie sypialnia Fritzie. Nie znalazłyśmy pieniędzy więc Britta dołożyła jeszcze 20 euro i po chwili pożegnała się i pojechała do domu. Oczywiście mnie gnębił ten brak pieniędzy, przecież nie możliwe żeby w domu pieniądze zginęły. Szukałam, szukałam aż wreszcie znalazłam nasza Pani postanowiła ukryć trochę gotówki w szafie z pościelą a małej czarnej torebce. Natychmiast kamień spadł mi z serca, zrobiła zdjęcie i wysłałam wiadomość Bricie. Na przyszłość będę wiedziała gdzie szukać i mam nadzieje, że moja Pani nie będzie zbyt często robić takich numerów.

Miłej nocki uciekam do łóżka, czuję przyjemny chód z dworu dzisiaj na pewno będę lepiej spała. Dobranoc.😴

17 myśli na temat “Wreszcie trochę chłodu

    1. Ja potrzebowałam chwilę odpoczynku od upałów mam sypialnie na poddaszu więc przy takiach upałach problem ze spaniem brak świeżego powietrza nawet w nocy ciężko było pokój wychodzić dzisiejsza nocka calkiem inna

      Polubienie

      1. To prawda, ja to nawet trochę w nocy zmarzłam:-) Ale i tak wolę upały, mimo że w naszej sypialni też gorąco. Kupiliśmy wentylator i powiem Ci, że on sobie całkiem fajnie radzi.

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s