Co w wczoraj a co dziś.

Dzień wczorajszy: Przedpołudnie mile spędzone na zakupach, co prawda to nie ja kupowałam chociaż właściwie kupiłam misia dla Firdy – Frida to 7 miesięczna wnuczka Britty czyli prawnuczka Fryderyki, na 23 sierpnia zaplanowano jej chrzest i zostałam zaproszona wypada coś dla dziecka kupić wiadomo, nie będę kupowała prezentu takiego jak rodzinna tylko taki drobiazg.

Britta kupiła mamie nowy kostium na imprezę a ja właśnie tak sobie pomyślałam, że nie mam tutaj nic eleganckiego na te chrzciny, ale z drugiej strony nie muszę chyba być aż tak elegancja w końcu jestem na doczepkę, jak to mówią. Na pewno nie będę kupowała czegoś ekstra tylko na jedno wyjście. A tak poza tym to obiad zjadłyśmy w mieście, więc ominęło mnie gotowanie, czas minął w miłej atmosferze na świeżym powietrzu. Potem było już z górki wspólnie obejrzałyśmy ciekawy program w tv, potem spacer z psem kolacja i po kolacji wspólne granie zaczyna nam iść coraz lepiej. Wspólnie zagrałyśmy „Odę do radość” ona na hamonijce ja na organach. Wstawiam mała próbkę mojego wykonania nic rewelacyjnego tylko fragment zagrany z pamięci a nie grałam z 20 lat więc jak na tak długą przerwę to chyba i tak nie poszło mi tak źle.

Wczoraj ogólnie był dobry dzień szczególnie, że Stasiowi podobał się upominek na nowe lokum, niech Ci dobrze służy. A co dzisiaj między 8 a 12 mnie było prądu bo prowadzą jakieś prace na ulicy, wstałam więc dzisiaj przed 7 przygotowałam obiad oraz śniadanie. Pani wstała przed 8 zjadał śniadanie, poczytała gazetę trochę się pokręciła i nadszedł czas pory obiadowej na szczęście prąd włączyli więc mogłam wszystko podgrzać. Po obiedzie poszła się położyć a ja mam trochę czasu wolnego, umyłam włosy, przebrałam się bo o 15 jedziemy z jutą do kawiarni na lody.

Wczoraj moja siostra sprzedała mieszkanie i dzisiaj spędza ostatnią noc w starym mieszkaniu, a już jutro czeka ją nocka w rodzinnym mieście. Mój mąż z kolegą ruszają jutro o 4 rano w trasę aby przewieźć meble, sprzęty itp. Po 15 latach wraca na „stare śmieci”. Miłego popołudnia. 🙂

11 myśli na temat “Co w wczoraj a co dziś.

    1. Chce być blisko rodziny tam nie miała nikogo, chyba nientraktuje tego jak porażkę, ona ma całkiem inny charakter niź ja czasami ciężko ja zrozumieć do końca i bardzo zamknięta w sobie

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s