Dorota – niezdara

Nie wiem czy nazwać to niezdarnością czy może pechem, ale od najmłodszych, ale ciągle przydarzały mi się jakieś niemiłe zdarzenia. Już jako trzyletnie dziecko zachorowałam na zapalenie wyrostka robaczkowego - operacja jeszcze na dodatek nie w moim mieście bo tak małych dzieci nie operowali, wywieźli mnie do Grudziądza. Chociaż byłam mała to pamiętam większość czasu … Czytaj dalej Dorota – niezdara