Fizyczność

A dzisiaj naszło mnie na taki temat o naszej fizyczności – wyglądzie zewnętrznym. Chyba nie ma osoby, która kochała by całą swoją fizyczność w 100 %. Może się mylę i takie osoby by się znalazły, ale czy one są naturalnie piękne czy sztuczne upiększone ? Być może taki temat nasunął mi się dlatego, że zobaczyłam na Instagramie zdjęcia zabiegu powiększania ust. Jak u Was z tą fizycznością ? Czy z wiekiem akceptujecie siebie bardziej czy mniej ? Czy marzycie o tym by zrobić sobie operację plastyczną np. nosa? Ja na piszę Wam jak jest u mnie. Trochę już znacie mnie ze zdjęć, więc wiecie jak wyglądam, a co ja lubię a na co nie mogę patrzeć ? Zacznę może od tego, że przez całe życie walczę z niskim poczuciem wartości i to zapewne wpływa na samoocenę swojej powierzchowności. Z biegiem zaczynam lubić siebie coraz bardziej, może jeszcze nie kocham ale może kiedyś jak już będę staruszką pokocham siebie (jak zdążę). Znowu odbiegam od tematu a zatem zacznę od tego co u siebie lubię: lubię moje usta mają ładny kształt i są dosyć pełne na pewno nie trzeba ich powiększać, zawsze lubiłam także moje włosy które przez wiele lat był moją dumą, długie, gęste jak umyłam wieczorem a nie suszyłam suszarką to rano były jeszcze wilgotne. Co jeszcze mam dosyć ładne dłonie i paznokcie mają ładny kształt. Nos też mam całkiem całkiem. No i zawsze miałam ładne zęby, bardzo zdrowe do czasu, aż się przyczepiła ta paradontoza. A reszta praktycznie do wymiany – nie żartuje nie jest aż tak tragicznie, ale mogłoby być lepiej, zaakceptowałam już np. swoja wagę, przez wiele lat walczyłam z nadwagą, katowałam się różnymi dietami pewnego razu powiedziałam koniec – widocznie taka moja natura taka mam być, najważniejsze zdrowie, pilnuję alby więcej już nie tyć . Nigdy nie byłam szczupła nawet jako dziecko zawsze miałam nadwagę, mąż poznał mnie taką i taką pokochał to chyba coś tam we mnie zobaczył co mu się spodobało 😉. A co tak jeszcze nie lubię swojego biustu ale tylko dlatego, że jest bardzo asymetryczny i jest to dużym problemem np. zakup bielizny, widać różnice jak założę bluzkę z większym dekoltem, nie wspominając już o tym, że nie jest tak jędrny jak kiedyś. A co do operacji plastycznych to na pewno nie dałabym sobie wstrzyknąć jakiegoś świństwa w twarz, jak się starzeć to się starzeć z godnością, a nie mając 50 lat wyglądać jak 20, ale metryki nie oszukasz. Jedyne na co bym się skusiła to zrobienie powiek bo mam takie opadające i mnie to denerwuje, ale zapewne nigdy takiej operacji nie zrobię ze względów finansowych jak i boję się że coś może pójść nie tak jak powinno. Jak zaczynałam pisać to była 13 a teraz już po 22 czas kończyć i kłaść się spać, dzisiejszy dzień minął jakoś szybko ale to dobrze oby tak dni biegły do przodu. Może dzisiaj taki jakiś ten post nie mój ale jakoś tak mnie naszło. Dobrej nocki 🙂

26 myśli na temat “Fizyczność

  1. Kiedyś nie lubiłam swoich nóg – co mi się w nich nie podobało, nie mam pojęcia, teraz uważam, że są fantastyczne 😁 Myślę, że brak akceptacji wyglądu jest kulturowy, uczy się kobiety, żeby ich samopoczucie było zależne od tego, czy podobamy się innym. Może się mylę, ale mam wrażenie, że panowie mają z tym mniejszy problem i zazwyczaj uderzają do kobiet z wyższej półki bez krępacji. Z wiekiem te „nauki” świata coraz mniej nas obchodzą, stąd coraz bardziej siebie lubimy. Ostatnio zaczęłam robić ćwiczenia twarzy, a operacja … miałam dwie jako dziecko, to kojarzy mi się z czymś poważnym, nawet jeśli to tylko chirurgia plastyczna. Więc to raczej nie dla mnie, chociaż jak ktoś ma ocohtę, też spoko.

    Polubienie

    1. Kto jak kto ale Ty nie powinnaś narzekać piękna młoda kobieta ale z drugiej strony też potrafię Ciebie zrozumieć być może Twój brak akceptacji wynika po prostu z tego że jesteś przemęczona, wychowujesz dziewczynki co jest nie lada wyczynem, prowadzisz dom, wiem że mąż dużo Ci pomaga ale na pewno wiele jest na Twojej głowie i świetnie sobie radzisz. Ja w Twoim wieku nawet jeszcze nie myślałam o dzieciach a jak już urodziłam Filipa to dużo miałam pomocy ze strony teściowej i męża .

      Polubienie

      1. Jest dokładnie tak jak mówisz. Też mi sie wydaje ze to wlasnie dlatego nie umiem sie zaakceptować. Gdy sa momenty ze siedzie z młodsza na reku która „mocno sobie odbiła” (napewno wiesz co mam na myśli) a druga wola mame ze nie mam czasu sie nawet przebrać to w środku siebie czuje sie okropna, zaniedbana i wgl..

        Polubienie

        1. Rozumiem Ciebie doskonałe, ale będzie dobrze i już wkrótce będziesz się cieszyć że dziewczynki już odchowane a Ty jeszcze młoda i pełna energii, czasami musisz trochę odpuścić i wyluzować, w desach i bez makijażu i z rozczochranymi włosami też można czuć się piękną, jesteś mama to najcudowniejsza rzecz na świecie i samo to dodaje Ci piękna. Przesyłam uściski i całusy dla Waszej 4.

          Polubienie

            1. Potwierdzam przedmówczynię, to mija, ale… ale pomyśl, czy nie wzięłaś na siebie za dużo. Jeśli źle się czujesz, bo rzadziej odwiedzasz fryzjerkę [i nie tylko z powodu koronki 😉 ] to może czas zaprzęgnąć do pomocy – mamę, wujka, nawet teściową, cel uświęca środki! – i w wyszarpniętej godzinie nie do spania, tylko do fryzjerki. I nie wierz w opowieści, że kiedyś kobiety obchodziły się bez pomocy, to jakiś idiotyczny mit! A poza tym – na zdjęciach wyglądasz świetnie, więc może to subiektywny brak czasu dla siebie, a nie pogorszenie wyglądu 😉

              Polubienie

              1. Ech z ta pomocą… Nie ma nikogo! No oprócz męża. Ale on w pracy a jak wraca to ja kładę dziewczynki do spania… Może to racja. Gdy mam ten luz żeby chociaż nałożyć maseczkę czy zrobić paznokcie – czuje sie jak królowa życia.
                Dziękuję! 😍

                Polubione przez 1 osoba

              2. Czasami cieżko o pomoc wiem bo moja siostra sama wychowuje córki i na dodatek mieszka daleko od rodziny dlatego m. in. przeprowadza się do rodzinnego miasta

                Polubienie

              3. Dziękuję za wszystko, niektórych tematów nie che prouszac na blogu. DZIĘKUJĘ JESZCZE RAZ. jakbto miłe ze obce osoba staraja sie mi tu pomóc.

                Polubienie

              4. Nie chciałam Cię w żaden sposób urazić i mam nadzieję, że nie odebrałaś tego, co pisałam powyżej, jako pouczania. Ale mam dwa razy więcej lat, niż Ty, a dałam się zapędzić w kozi róg wychowywania, że tylko pieluchy, papki i padałam na twarz. Nie daj sobie wmówić, że Twój makijaż, czy Twoje samopoczucie są mniej warte, niż jego prasówka. Skoro nie ma nikogo innego do pomocy – wydrzyj choć godzinę, że wychodzisz z mieszkania SAMA pooddychać. SAMA. Wyłącz telefon. Jesteś ważna. Walcz.

                Polubienie

              5. Nie odebrałam tego źle, nie nie ☺️
                Poprostu nie chcialam sie tutaj „chwalić” jak u mnie wygląda „pomoc” se strony bliskich.
                Z tą godzinka tylko dla mnie, bez telefonu. To może byc. To czego mi brakuje… Sama bez martwienia sie ze ktoras córa wola… Tak to jest to… Ide… Ide jutro. Dziękuję ❤️

                Polubione przez 1 osoba

  2. Nigdy siebie nie lubiłem i już raczej nie polubię… Zapytany o wady mógłbym wymieniać długo, gorzej jeśli chodzi o zalety… A niestety polubienie siebie jest jednym z warunków bycia szczęśliwym… Pozdrawiam Cie serdecznie.

    Polubienie

    1. Ja Ciebie również pozdrawiam. Tak jak napisałeś drogą do szczęścia jest akceptacja siebie, mam nadzieję, że przyjdzie taki czas, że polubisz siebie chociaż trochę. A wiesz ostatnio moja siostra pytała o Ciebie zobaczyła Twój komentarz na FB jak jechałam do Niemiec powiedziała cytuję „Ale fajny facet. Skąd go znasz. W moim typie” (Tylko nie czytaj Ninie :P), więc masz w sobie coś co przyciąga kobiety. Uściski przesyłam 🙂

      Polubione przez 1 osoba

      1. Trudno polubić taki dłuuuuuugi kinol, czy tą okropna plamę przy oku… Mam tyle wad, że przykrywają te nieliczne zalety… W takim razie pozdrawiam również siostrę 🙂 Ja sie cieszę, że od Ciebie biją promyki pozytywnego myślenia. Tak trzymaj!!! 🙂

        Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s