Wróciła do domu

Drodzy moi, moja podopieczna wróciła do domu. Na chwilę obecną trudno mi powiedzieć czy będzie trochę chociaż lepiej czy wróciła do domu aby odejść w spokoju. W zeszłym roku też był bardzo źle a jednak udało się ją wyprowadzić do lepszego stanu, na dzień dzisiejszy trudno powiedzieć najgorsze jest to, że ma problemy z piciem i jedzeniem a wiadomo, że gdy nie będzie jadała i piła to prowadzi do śmierci. Może za kilka dni napiszę coś bardziej optymistycznego. Ogólnie jestem dzisiaj zmęczona bo miałam ciężką noc, już wczoraj wieczorem mama nie czuła się najlepiej, narzekała na ból żołądka. Potem zaczęła jakoś tak ciężko oddychać, ciśnienie jej skoczyło na 201/70 plus 62, zaaplikowała sobie nitro po jakiś 15 minutach ciśnienie spadało, ale nadal pozostały problemy żołądkowe, zrobiłam jej herbatę rumiankową i jak wypiła zebrało się jej na wymioty. I potem wszystko się już uspokoiło. Najbardziej się bałam, że dopiero co wyszła ze szpitala a będę musiała wzywać ponownie karetkę. Podobno czasami w taki sposób objawia się zawał serca na szczęście wszystko przeszło, no ale nocka była nie przespana bo niby spałam ale nasłuchiwałam co się dzieje. Teraz nocka z dwiema ciekawe jak dzisiaj minie. Uciekam idę spać bo może w nocy będę musiała wstać.

7 myśli na temat “Wróciła do domu

  1. Dorotko, Ty z taką czułością i troska piszesz o podopiecznej i mamie, że rozczulasz. Muszę zadzwonić do męża twego i przykazać mu noszenie żony na rękach do końca życia!!! Co Ty na to?

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s