Ostatnia niedziela

Chciałabym napisać, dzisiaj super szczęśliwy i radosny ten dzień, ale nie mogę, niby ostatnia niedziela, ale długa jakby dzień nie miała się skończyć, wyjątkowo dzisiaj jestem znudzona, pogoda niestety nie dopisała, po wczorajszym pięknym słońcu dzisiaj deszcz, może i przez to ten dzień wydaję się taki długi. No tak to już jest z tymi ostatnimi dniami, że ten czas jakoś wolniej płynie. Nie ma co się załamywać prędzej czy później skończy się ta niedziela i jeden dzień mniej do wyjazdu. A żeby zabić czas ratuję się oglądaniem filmów wczoraj obejrzałam Szybcy i wściekli 5, a dzisiaj oglądam część 6 , oglądałam już kilka razy, ale lubię wracać do tych filmów.

Od jutra trzeba się brać do pracy, zrobić listę zakupów na przyjazd mamy, listę wyjazdową co mam zapakować żebym o czymś nie zapomniała, muszę także zadzwonić i zarezerwować miejsce w autobusie. Zacznę przygotowywać mieszkanie na przyjazd mamy, muszę też wymyślić jakiś obiad dla nas na przyszłą sobotę, mama zawsze mówi, że jej to obojętne co ugotuje, ale ja muszę się zastanowić nad menu przed podróżą żeby było to coś lekko strawnego, tego dnia nie piję też kawy i nie jem produktów mlecznych bo mam chorobę lokomocyjną zawsze biorę tabletki, ale mino tego staram się unikać produktów, które wywołują u mnie mdłości. Tak w czwartek zacznę się pakować.

Kończę te moje dzisiejsze wypociny bo Was całkiem zanudzę. Nie chcę abyście zasnęli czytając. Miłego popołudnia życzę a ja wracam do oglądania Szybkich i wściekłych 6. 🙂

11 myśli na temat “Ostatnia niedziela

  1. Też mam chorobę lokomocyjną i to jeden z powodów dla których nigdy nie opuściłem woj.Lubelskiego. Tym drugim jest to, że nie jestem typem podróżnika 🙂 Dni będą mijały szybciej kiedy przestaniesz je tak mozolnie odliczać. Nim się obejrzysz pomachasz Niemce na pożegnanie 🙂

    Polubienie

    1. Ja jadę do domu 17 godzin, więc muszę sobie radzić z tą moją chorobą, przez tyle lat życia nauczyłam się tego i owego, na pocieszenie dodam, że bardzo dużo ludzi cierpi na tę chorobę, a najśmieszniejsze jest to, że jak prowadzę auto to wszystko jest dobrze, mogę prowadzić wiele kilometrów. Staram się nie myśleć i nie liczyć, tych dni, ale to już tak niestety jest i sam wiesz że niekiedy się nie da. 🙂 Pozdrawiam 🙂

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s