Sobota…7 dni do wyjazdu

Sobota przywitała słońcem po kilku dniach pochmurnych, zimnych i wietrznych, fajnie wreszcie zobaczyć słońce a i temperatura na dworze 12 na plusie to już całkiem przyjemnie. Mile się dzisiaj zaskoczyłam gdy zawitała dzisiaj do mojej Pani pielęgniarka w właściwie pielęgniarz Ali bardzo miły człowiek i sumiennie wykonujący swoją pracę, bardzo się zdziwiłam jak go dzisiaj zobaczyłam bo wiedziałam że jakieś 3 miesiące temu rozpoczął pracę w innej firmie jak się okazało od poniedziałku do piątku pracuje w nowej w firmie, a w weekendy i święta w tej starej. Tak się dzisiaj śmiesznie ułożyło na dzisiaj byłam też umówiona z Kasią, a Kasia i Ali kiedyś razem pracowali. Teraz Kasia pracuje także w innej firmie a bardzo się polubiłyśmy i mamy ze sobą kontakt, rzadko osobisty, ale telefoniczny bardzo często nawet jak jestem w Polsce to piszemy na messegerze. Kasia dopiero przed kilkoma dniami wróciła z urlopu była wraz ze swoim partnerem na jednej z wysp należących do Papua-Nowa Gwinea, wróciła opalona i pełna energii. Po jej wizycie postanowiłam jeszcze trochę wyjść na zewnątrz i nacieszyć się słońcem, dzisiaj nie miałam ochoty na spacer, usiadłam, więc na ławce na Kirchplatz i grzałam się na słonku. Siedzę sobie siedzę na ławce, słońce miło grzeje, słuchawki w uszach bo oczywiście jak zawsze słucham muzyki i nagle czuję drgania jakby cała ziemia pode mną drżała , wyjęłam z ucha jedną słuchawkę, słucham coś słychać i faktycznie ziemia drży, o chwili ustało więc dalej zaczęłam słuchać muzyki , po chwili znowu to samo tym razem wyjęłam obie słuchawki, myślę to odgłos jakieś maszyny i nagle mnie oświeciło pod Kirchplatz jest podziemny parking i obecnie jest nieczynny bo go remontują, na pewno pracują tam maszynami dla tego ten odgłos. Trawa już bardzo zielona się zrobiła i można dojrzeć stokrotki, gołębie jak zawsze kręcą się po placu i pod nogami przechodniów, dziś po placu biegł mały jamnik biały w brązowe łapki, jego właściciele siedzieli nieopodal w kafejce a on biegał po trawniku. Mogę powiedzieć, że dzień należał do przyjemnych już niebawem skończy się sobota i jutro będę mogła zaśpiewać ta ostania niedziela …. Miłego wieczoru 🙂

8 myśli na temat “Sobota…7 dni do wyjazdu

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s