Kryzys

W piątek minęły 4 tygodnie jak jestem Niemczech, no i od piątku zaczęłam jakieś dni kryzysowe. Wszystko mnie drażni, nic mi się nie chce, nawet, nie mam ochoty wychodzić, nawet nie chce mi się gadać z rodziną przez telefon. Nie wiem czy taki dobry był pomysł żeby tym razem zostać 7 tygodni a teraz już nie mogę się wycofać, klamka zapadła. Nawet nie chce mi się postów pisać dzisiaj się zmobilizowałam żeby chociaż zaznaczyć swoją obecność. Naoglądałam się tych seriali najróżniejszy może mi na głowę padało, ale pogoda jest tak beznadziejna, że nawet nie ma mowy o spacerach. Ja chce już lato , ewentualnie wiosnę byle było dużo słońca, upały takie po 40 stopni to nie, ale potrzebuję słońca, u mnie ciągle pada w ostatnie dni to właściwie leje i jak tu mieć dobry nastrój. Dobrze że już weekend się skończył jeszcze przetrwać ten tydzień potem już będzie z górki. Miłego wieczoru. Muszę nadrobić zaległości i poczytać wasze posty.

7 myśli na temat “Kryzys

  1. Te cztery tygodnie minęły nie wiadomo kiedy to i pozostałe trzy minął. Nie myśl o tym bo tylko niepotrzebnie się dołujesz. Jak dopadają Cię takie kryzysy to włącz sobie jakąś komedię, albo coś poczytaj, bo rozmyślanie o tym tylko ów kryzys potęguje. A ja trzymam kciuki by te ostatnie tygodnie minęły szybko i bezboleśnie. Trzymaj się. Pozdrawiam.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s