Relacje rodzinne

Jak byłam dzieckiem mama bardzo dbała o dobre relacje z rodziną, przynajmniej raz w tygodniu odwiedzaliśmy dziadków, mama miała 3 braci, więc też się często spotykaliśmy, w czasach gdy była jeszcze w związku z moim ojcem tez utrzymywaliśmy kontakt z jego rodziną on był jedynakiem, ale miał ciotki, wujów, kuzynki i kuzynów, z niektórymi kontakt utrzymujemy dla dnia dzisiejszego. Jak byłyśmy już starsze a rodzice się rozstali to same odwiedzałyśmy babcię jak już kiedyś pisałam – miałam babcię ze strony ojca i dziadka ze strony mamy, babci nie pamiętam bo zmarła jak miałam 2 lata, a druga babcia była panna z dzieckiem nigdy nie wyszła za mąż. Z ojca rodziną też utrzymywałyśmy kontakt. Dla mnie to było, jest i będzie ważne bo cenię sobie bardzo relacje rodzinne, takie same wartości staram się przekazywać mojemu synowi. Od najmłodszych lat mógł zaobserwować jak się odnoszę do mamy, teściów, dziadków. Ze staram się pomagać szczególnie babci (robiłam zakupy, sprzątałam, myłam okna, nosiłam opał, robiłam pranie itp.), zawsze mu powtarzam, że rodzinna jest najważniejsza komputer i koledzy nie dadzą Ci tego co rodzina (czasami się zdarza że z rodziną dobrze się wychodzi tylko na zdjęciu ale to nie o to tu chodzi).

Moja mama bardzo kocha swoje wnuki wszystkie równo a ma ich troje Agata lat 14, Filip 13 i Eliza 3, niestety mama jeszcze pracuje w opiece tak jak ja jak już kiedyś pisałam wymieniamy się. Z córkami mojej siostry ma mniejszy kontakt bo mieszkają prawie 400 km od naszej rodzinnej miejscowości, a my mieszkamy w jednym mieście. Niestety ja z mamą nie widzimy się zbyt często ze względu na charakter pracy jaką wykonujemy. Dlatego zawsze powtarzam synowi żeby odwiedzał babcię albo chociaż zadzwonił czy napisał. Ale ja sobie mogę mówić on robi swoje. Wczoraj to już przeszedł samego siebie. Dzwoniłam do niego 2 godziny przed terminem odjazdu mamy na dworzec, mówię: mógłbyś pojechać z tatą odwieść babcię na dworzec na pewno będzie bardzo zadowolona, on mi na to: tak mamo pojadę tak właśnie planowałem. Jakieś 1,5 godziny później rozmawiam z teściową przez telefon, słyszę, że mąż się zbiera do mamy. Woła Filipa, a Filip co: ja nie jadę bo zacząłem grać mecz nie mogę przerwać. Myślałam, że mnie zaraz piorun jasny trafi. I już miałam powiedzieć parę słów, a tu telefon się rozłączył brak zasięgu. Po chwili oddzwoniłam do teściowej pytam pojechał czy nie. Teściowa nie pojechał, więc ja na to tak: powie mu mama, że niech się zastanowi co dla niego ważniejsze rodzina czy jakiś durny mecz w komputerze, czy komputer mu pomoże w potrzebie, czy on należy do naszej rodziny czy nie bo ostatnio się zachowuje tak jakby wszystko inne było ważniejsze. Minęło jakieś 10 minut chyba przemyślał sprawę dzwoni do męża tata jednak chcę jechać odwieźć babcię, mąż był niedaleko i się po niego wrócił. No i co korona mu chyba z głowy nie spadła a mama była tak szczęśliwa, że jak tylko wsiadła do autobusu napisała SMS, Filip był też się z nim wyściskałam. Mam nadzieję, że syn wreszcie zmądrzeje, wiem że teraz ma taki „głupi wiek”, ale chyba jakieś zasady obowiązują.

Mama już dojechała, dzień zbliża się ku końcowi jakoś przetrwałyśmy, już się nie mogę doczekać jutra aż wsiądę do autobusu to wszystkie emocje opadną. Mam nadzieję, że podróż minie bez niespodzianek. Tutaj dzisiaj strasznie ciężkie powietrze. Może przyciągnie jakąś burzę na noc. Nasza podopieczna przeżyła dzisiaj szok jak zobaczyła na dwie razem, początkowo nie mogła zrozumieć jak to dwie razy Ela. Ta Ela i ta Ela, później nie mogła zrozumieć, że dwie dzisiaj są dwie, ciągle się pytała kiedy jadę do domu, ogólnie miała dzisiaj jakiś zakręcony dzień może dlatego, że niezbyt dobrze spała w nocy.

Jutro do domu ……………… HURA!!!!!

Jedna myśl na temat “Relacje rodzinne

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s