Instrukcja…

Piszę ten post już prawie dwa tygodnie, myślę że czas najwyższy aby go skończyć:

Zainspirowana dwoma postami Stanleya Marudy https://wartowierzycsg.wordpress.com/2019/06/04/dlaczego-akurat-kremacja/ oraz https://wartowierzycsg.wordpress.com/2019/05/30/w-ostatnia-droge/ postanowiłam na podzielić się z wami moją instrukcją dotyczącą mojego pochówku. Może pomyślicie, ale ona ma jednak coś z głową, w każdym razie taka instrukcja faktycznie istnieje, jeszcze nie spisana na papierze, ale rodzina już powiadomiona.

Pierwszy wymóg: Od kiedy pamiętam zawsze chciałam by po śmierci moje ciało skremowano, nie umiem powiedzieć co skłoniło mnie do podjęcia takiej decyzji, ale tak postanowiłam kilka lat jak zmarł mąż mojej kuzynki i jego ciało zostało skremowane. Wtedy postanowiłam ja też tak chcę.

Drugim moim wymogiem jest to aby osoba, która będzie odpowiedzialna za mój pochówek dopilnowała tego żeby moje ciało nie było wystawiane w kostnicy tzn. nie chcę żadnych pożegnań, ludzie mają mnie pamiętać taką jak byłam za życia. Ten wymóg wiąże się z tym, że mam złe wspomnienia z dzieciństwa, zmuszano nas dzieci do pożegnania ze zmarłym, stania przy trumnie i jeszcze robiono zdjęcia na pamiątkę. Coś okropnego. Największą traumę przeżyłam gdy jako nastolatka byłam na pogrzebie i osoba zmarła była strasznie zmieniona po śmierci nie podobna do tej za życia. Tak bardzo utkwiło mi to w pamięci, że od tego czasu nie wchodzę do kostnicy, nawet do najbliższej rodziny. Moja najbliższa rodzina nawet nie ma do mnie pretensji o to zna moje zdanie i potrafią je uszanować. Nawet jak zmarł mój teść nie byłam w kostnicy. Z moją babcią było trochę inaczej bo zmarła przy mnie, ale później w kostnicy też nie byłam.

Trzecia sprawa to taka,że nie chcę aby kupowano kwiaty tzn. tylko jedna symboliczna wiązanką od najbliższej rodziny, a pieniądze, które zostałyby wydane na kwiaty niech zostaną wpłacone na konto fundacji zajmującej się chorymi dziećmi np. na raka czy też inny szczytny cel. Po śmierci mi te kwiaty do niczego nie potrzebne tylko szkoda wydanych pieniędzy niech się lepiej komuś przydadzą.

I na koniec chciałabym aby zagrali mi piosenkę „My way” najlepiej w wersji Stachurskiego „Żyłem jak chciałem”.

I to by było na tyle. Mam oczywiście nadzieję, że ta instrukcja będzie czekała jeszcze bardzo długo na realizację.

Pozdrawiam.

7 myśli na temat “Instrukcja…

  1. Wiesz co? To fajny pomysł z tym nie kupowaniem kwiatów itp. Będzie to więdło na grobie, a tak jeszcze ostatni raz coś dobrego zrobisz!!! W sumie takie pomysły mają pobierające się pary, że np. zamiast kwiatów karma do schroniska dla psów czy zabawki do hospicjum, ale o takim pogrzebowym życzeniu pierwsze słyszę…

    Polubienie

    1. Ja czytałam na stronie schroniska dla zwierząt w moim mieście, podziękowania dla rodziny śp. Pana ….. ,że zamiast kwiatów pieniądze wpłynęły na konto schroniska na karmę dla zwierząt.

      Polubienie

  2. No no świetna instrukcja i nie trudna do realizacji. Wszystko mi się podoba. Ja tylko zamiast kwiatów chcę kasę na msze gregoriańskie za moją duszę. A utwór E. Morricone z filmu Misja. Niech tam ktoś tego nam Dotko dopilnuje!!

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s