Na łonie natury

Środę spędziłam w miłym towarzystwie mojej młodej ciotko – kuzynki. Wykorzystałyśmy okazję że jesteśmy same i pogadałyśmy sobie od serca. Nie widziałyśmy się ponad 8 tygodni, więc trochę tematów było do obgadania. Mieszka wraz z mężem na obrzeżach miasta w domku jednorodzinnym z fajnym ogródkiem, trochę czasu spędziłyśmy w domu, a trochę na świeżym powietrzu. Po południu mąż wracając z pracy mnie odebrał, po tym dniu czułam się zrelaksowana i wypoczęta.

Początkowo w czwartek planowałam wyjazd do kuzynki na działkę, ale zmieniłam plany bo za powiadali brzydką pogodę, a po za tym mąż zamówił drewno do rozpałki i wtedy każda para rąk się przydaje. Drewno przyjechało dopiero wieczorem, wiec w ciągu dnia postanowiłam przerobić kilka ubrań oraz stworzyć coś własnego. Najtrudniejszym zadaniem z tego całego planu było wyrysowanie kroju bluzki i właściwe umieszczenie go na materiale. Mogę się pochwalić, że pierwsza bluzka mojego własnego projektu została uszyta, ma pewne niedociągnięcia i wady, ale mogło być gorzej a następnym razem mam nadzieję, będzie lepiej. Jak obiecałam wstawiam zdjęcie

Wieczorem dostałam wycisk przerzucając drewno, nawet bałam się ze następnego dnia będę miała, problem ze wstaniem z łóżka. Na szczęście nie było tak źle.

W końcu doczekałam do piątku i upragnionego wyjazdu do mojej kuzynki, jak tylko wstałam rano i zobaczyłam słońce to już miałam dobry humor bo dzień zapowiadał się wspaniale. Działka mojej kuzynki znajduję się około 20 km od mojego miasta nad pięknym jeziorem, wśród lasów. Mąż zawiózł mnie już rano, ponieważ mamy tylko jedno auto, a on z racji swojej pracy potrzebuje samochodów w ciągu dnia. Umówiliśmy się, że jak skończy pracę to po mnie przyjedzie. Marlenka już na mnie czekała. Na początkowo myślałam, że będę się nudzić, ale czas tak szybko nam zleciał nawet nie wiem kiedy. Sporo czasu spędziłyśmy na rozmowach, oczywiście poszłyśmy na spacer. Cisza, spokój, natura, śpiew ptaków równa się regeneracja na maksa. Chociaż jeszcze trochę mam zakwasy to czuję, że naładowałam akumulatory. Jutro czeka mnie impreza urodzinowa szwagierki, więc zapasy energii na pewno się przydadzą.

Udanego weekendu. Pozdrawiam 🙂

7 myśli na temat “Na łonie natury

  1. Bluzka piękna, nie masz co narzekać. Sam bym poszedł na łono natury pospacerować, mieszkam na Roztoczu więc do okola piękne tereny, ale tak się podle czuję że tylko łóżko mnie przyciąga… Miłego dnia 🙂

    Polubienie

    1. Dziękuję pozdrawiam Basiu. Miałam coś dzisiaj napisać, ale jakaś wypompowana jestem, mam nadzieję, że jutro będę się lepiej czuła bo planuje kwiaty sądzić w ogródku. Miłego wieczoru 😗

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s