Pierwszy weekend w domu

Zajechałam do domu bez większych komplikacji wyjątkowo prawie godzinę wcześniej co dla osoby podróżującej 16 godzin zbawienne, siedząc przez tyle czasu ma się wrażenie że dupsko zaraz odpadnie HIHI. Cała rodzinka mnie wyściskała i wycałowała, nawet kotka się ucieszyła, Pani wróciła do domu. W piątek i sobotę pogoda zdecydowanie lepsza niż w Niemczech. Niestety dzisiaj już niebo zachmurzone i wieje wiatr, ale od dzisiaj tzw. ogrodników, aż do 15 maja do”zimnej Zośki” ma być taka pogoda a na przyszły weekend prognozują ocieplenie.

W piątek broniłam się rękami i nogami jak to się mówi aby nie kłaść się w dzień bo bałam się, że poprzestawiam sobie cały organizm, jakoś mi się udało, wynajdywałam sobie jakieś zajęcia, po za tym spragniona polskich rozmów przegadałam głownie z teściową sporą część dnia. Mimo całej miłości jaka jest między mężem i mną to jednak między kobietami ta rozmowa inaczej się układa. Udało mi się dotrwać do wieczora, ale już około godziny 20 byłam taka zmęczona, że marzyłam aby się położyć.

Wstałam dzisiaj 6.50 znaczy mój organizm się zregenerował po podróży. (o tej porze wstaję codziennie w pracy). Pierwszy weekend w domu już prawie za mną spędzony z rodzinką najbliższą, jak i również zdążyłam odwiedzić szwagra i szwagierkę, byłam na cmentarzu ciekawa nowego pomnika (moja mama zamówiła nowy pomnik dla swoich rodziców i brata z miejscem już dla siebie ale to długa historia kiedyś o niej napiszę), a wieczorem miły wieczór w towarzystwie dobrych znajomych nawet z moją Kasieńką wypiłyśmy sobie dobre winko. Jestem szczęśliwa tylko najgorsze, że ten czas tak szybko ucieka.

Pozdrawiam Was moi kochani życzę Wam miłej niedzieli najlepiej w gronie rodziny i przyjaciół.

4 myśli na temat “Pierwszy weekend w domu

  1. Zazdroszczę Ci, masz bardzo kochającą rodzinę. Gdybym ja miał osoby które by mnie wspierały… A w moim przypadku rodzina to bardziej współlokatorzy… Wątpię czy ktoś ucieszył by się z mojego powrotu… No, może moja jamniczka 🙂 Tak czy siak WITAJ W POLSCE 🙂 🙂 U nas dziś lato, choć straszyli że mają być straszne burze, za to wczoraj puściła się taka zlewa że woda na ogrodzie stała… Trzymaj się cieplutko. Pozdrawiam serdecznie 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s