Pogrążona w smutku

Z przykrością muszę napisać, że ciocia zmarła dzisiejszej nocy. Dowiedziałam się rano, w raczej nie typowy sposób bo z fb, chociaż w tych czasach to nie aż tak nietypowy. Mąż nie zdążył mnie powiadomić , sami dowiedzieli się około 24, nie chciał mnie na noc denerwować, w sumie dobrze zrobił bo pewnie nie mogłabym spać, a jednak jestem w pracy. Niestety tak jak przewidywałam nie zdarzę dojechać na pogrzeb, trudno tak się czasami zdarza, pomodlę się sama, a w niedzielę pójdę do pobliskiego kościoła zapalę świeczkę. W zeszłym roku zmarł brat mojej mamy i też nie mogłam być na pogrzebie bo musiałam mamę zastąpić (pracujemy razem na wymianach), wiadomo, że dla mamy to była bliższa osoba. Jeszcze nie mogę w to uwierzyć, że już jej z nami nie ma, to wszystko tak szybko się potoczyło, ale przynajmniej już nie cierpi. Życie toczy się dalej. Tak to jest jedni się rodzą drudzy umierają. Niech odpoczywa w pokoju, na zawsze pozostanie w mojej pamięci.

2 myśli na temat “Pogrążona w smutku

  1. Bardzo współczuję. Jest mi przykro. I masz rację. Tam gdzie jesteś pomodlisz się za jej duszę. Trzymaj się.

    Polubienie

  2. Ten obrazek mówi wszystko… To właśnie żywi cierpią po czyjejś śmierci. Zdawać by się mogło, że to zmarłych opłakujemy, a tak naprawdę to chyba samych siebie.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s