Milusińscy cz. 1

Od najmłodszych lat mojego życia zawsze towarzyszyły nam zwierzęta przeważnie psy, pamiętam jak przez mgłę naszego czarnego pieska Misia oraz wyżła Toma. Potem jak przeprowadziliśmy się na tzw.blokowisko to mieliśmy suczkę Korę, o której już pisałam to ta od tych szczeniaków
(https://rozterki40latki.wordpress.com/2019/02/12/szczeniaki/ ), jakiś czas później gdy miałam 8 – 9 lat marzyłyśmy z siostrą o śwince morskiej, mama się zlitowała i postanowiła, że dostaniemy ją na Dzień dziecka. Mama słowa dotrzymała dostałyśmy świnkę morską a nawet dwie. Po jakimś czasie marzyły mi się papugi faliste, taki nasz przyszywany wujek miał hodowlę papug, z wielkimi oporami, ale rodzice się zgodzili no i takim sposobem w domu były już świnki i papugi, ale to jeszcze nie koniec oczywiście musiał pojawić się nowy pies bo życie bez psa to nie życie. Mama miała wielkie opory bo w domu już trochę było zamieszania, ojciec miał jakiegoś znajomego co chciał sprzedać jamniczkę, ponieważ miał jeszcze suczkę innej rasy a ona miała szczeniaki wspomniana jamniczka przebywała w altance na działce. To była miłość od pierwszego spojrzenia, gdy tylko mama ją zobaczyła. W taki oto sposób mieliśmy swoje własne małe zoo. Niestety po kilku miesiącach zdechła mi jedna papużka, a druga przez przypadek uciekła przez otwarte okno. Krótko przed wakacjami zostały mam świnki i pies. W szkole moja klasa miała maskotkę klasową też świnkę i wzięłam ją na okres wakacji. Z biegiem czasu dwie świnki podarowałam znajomym, potem ta trzecia odeszła z tego świata został nam tylko pies nasza ukochana Funia. Była z nami przez wiele lat dokładnie już nie pamiętam, ale chyba 12, niestety pod koniec życia zachorowała na raka sutka i trzeba było ją uśpić. W miedzy czasie były jeszcze myszki laboratoryjne i chomiki. Już jako dorosłe osobniki, moja siostra dostała szczurka od narzeczonego, który był z nami aż do ich ślubu. Potem była bardzo długa przerwa od jakichkolwiek zwierząt. Zaczęło się dorosłe życie, ślub, małe dziecko proza życia. Jak nasz Filip skończył 7 lat zaczął prosić o zwierzątko, niestety w mieszkaniu w którym mieszkaliśmy nie mogliśmy pozwolić sobie na psa, dostał chomika, którego nazwał Genia, niestety po 9 miesiącach nasza Genia zdechła. W 2015 przeprowadziliśmy się do nowego mieszkania i obiecaliśmy Filipowi, że dostanie zwierzaka oczywiście chciał psa. Mąż nie był zbyt chętny no ale w końcu nam uległ, oczywiście warunek był taki, że on z tym psem wychodził nie będzie. W końcu znaleźliśmy wymarzonego kundelka, i z nami zamieszkał, była to śliczna 8 tygodniowa suczka o imieniu Mila. Jak się można domyślić w domu dosłownie tzw.”sajgon”. Wytrzymałam około 2 miesięcy bo jak się można domyśleć przy pies wszystko robiłam sama bo Filipowi po kilku dniach się znudziło, a mąż stał przy swoim, on nie chciał psa. Miarka się przebrała gdy Mila obsikała mi kanapę, całe szczęście znaleźliśmy jej świetny dom na wsi u męża kuzyna. Po tym zajściu powiedziałam koniec żadnych zwierząt. Serce zaczęło mi mięknąć jak sąsiedzi kupili kota, zachwyceni tym, że nie trzeba wychodzić na spacery, bo załatwia się w kuwetę itp. Zaczęłam marzyć o kocie przez kilka miesięcy ukrywałam moją fascynację, ale potajemnie robiła wywiady z osobami które mają koty, czytałam dużo w necie na posiadania kota, oglądałam ogłoszenia itp. , trwało to prawie pół roku, w końcu zaczęłam stopniowo zagadywać męża że razem z Filipem bardzo byśmy chcieli itd. itd., na początku był niewzruszony z czasem zaczął ulegać w końcu się zgodził oczywiście pod pewnymi warunkami. Zaczęły się poszukiwania kota a właściwie kocura. Jak się skończyła ta historia opowiem w następnym poście…

Jedna myśl na temat “Milusińscy cz. 1

  1. No a kiedy ten następny post? Czekam:) u mnie w domu rodzinnym na wsi zawsze były i są zwierzątka. Pieski, papugi… Teraz mieszkam w mieście i w mieszkaniu nie mamy żadnego zwierzątka. Ale budujemy domek i napewno pomyślimy o pupilu.

    Polubienie

Odpowiedz na Paulina Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s