Babunia

Mama mojej mamy zmarła gdy miałam niespełna 2 latka, więc nie miałam szans jej poznać osobiście, znam ją tylko ze zdjęć i opowieści. Ale za to miałam jeszcze drugą babcię mamę mojego ojca, moją ukochaną Irenkę. Moja babcia urodziła się 1921 roku jako czwarte dziecko z 12 rodzeństwa. Jej tata był stolarzem a mama zajmowała się domem. Mama mojej babci była jedynaczką i wymarzyła sobie, że będzie miała dużo dzieci, niestety tylko 5 z nich dożyło do dorosłości, ale takie były czasy, że dzieci częściej umierały. Gdy rozpoczęła się II Wojna Światowa moja babcia miała 18 lat, dostała nakaz pracy w niemieckiej rodzinie w Gdańsku. Cały okres wojny pracowała w Gdańsku, po zakończeniu wojny wróciła do rodzinnej miejscowości, często opowiadała, że do Grudziądza dojechała pociągiem a potem szła pieszo około 70 km, co było nie lada wyczynem gdyż była wtedy w 5 miesiącu ciąży. Lubiłam opowieści mojej babci, jak byłam mała to dużo opowiadała o swoim dzieciństwie, z biegiem lat opowiadała bardziej drastyczne opowieści dotyczące wojny, jak kolejno umierało rodzeństwo itp. Niestety nigdy nie dowiedzieliśmy się nic o ojcu mojego ojca. Był to tzw. temat tabu i nikt w rodzinie go nie poruszał. Babcia nigdy nie wyszła za mąż, nie miała więcej dzieci, pod koniec życia uchyliła rąbka tajemnicy, że ojciec jest podobny do swojego ojca, że był wysokim blondynem, i że on chciał a ona nie chciała (oczywiście dotyczy to seksu) trudno z tego wywnioskować czy została zgwałcona czy po prostu miała opory dotyczące seksu przedmałżeńskiego, no ale było minęło zabrała tajemnicę ze sobą do grobu. Była jedną z ważniejszych osób w moim życiu, bardzo dużo się od niej nauczyłam. Miło tego, że nie miała żadnego wykształcenia była bardzo inteligentna, oczytana, pisała piękne wiersze, bardzo zaradna i pracowita. Chociaż niema już jest wśród nas w grudniu minie 9 lat to cały czas za nią tęsknię i brakuje mi rozmów z nią. Zawsze mówiła jak umrę to wspomnisz moje słowa dziecko powiesz „Babka gadała, ale miała rację”. I faktycznie czasami tak sobie myślę, czasami jak mam gorszy dzień idę na cmentarz żeby sobie z nią pogadać

Jedna myśl na temat “Babunia

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s