Więzienie bez krat

Mam tutaj w Niemczech wspaniałą kolażankę(pracuje tak jak ja jako opiekunka) , z która spotykamy się na przerwach żeby pogadać. Pewnego dnia Marta mówi do mnie tak: Wiesz czasami czuję się w tej pracy jak w więzieniu bez krat. Tak powiedziałam do niej masz rację ja też czasami się tak czuję, a potem po powrocie do domu zaczęłam o tym myśleć i faktycznie Marta miała rację jest to wiezienie bez krat i to pod różnymi względami.
Po pierwsze daleko od domu, ja jestem 1200 km od mojego rodzinnego miasta, brak przy sobie rodziny jedynie kontakt telefoniczny czy przez Internet. Po drugie niby masz przerwę czy wolny czas w domu, ale ciągle musisz być w pogotowiu. Nawet jak wyjdziesz na tą swoją 2 godzinną przerwę to tylko się nie spożnij bo zaraz wymysły a ja się martwiłam itp. A po trzecie i chyba to dla mnie najważniesze brak kontaktu z ludźmi w sensie swobodnej rozmowy dotyczy to bariery językowej nie znam jeszcze na tyle języka żeby się swobodnie porozumiewać i np. idziesz posiedzieć do parku spotykasz kogoś, w Polsce by człowiek zagadał, a tutaj  nie mam takiej śmiałości , kiedyś siedziałam w parku i zaczepił mnie taki starszy Pan, ale niestety za wiele z nim nie porozwiałam bo nie potrafiłam. W miejscu mojej pracy dogaduję się coraz lepiej, ale wykonując codzienie te same czynności oraz przebywając z tymi samymi ludźmi łatwiej jest się dogadać. No, ale cóź jak to mówią wszystko ma swoje wady i zalety, trzeba się cieszyć z tego co się ma, iść do przodu cieszyć się życiem, zdrowiem za 16 dni będę w domu i tym się trzeba cieszyć

 

Jedna myśl na temat “Więzienie bez krat

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s