Odliczamy 42,41,40….0

W czwartek około godziny 8,30 szczęsliwie dojechałam na Dusseldorf. Całe szczęście bez przesiadki i żadnych niespodzianek. Pierwszy raz od kiedy jeżdze zajechałam na miejsce tak szybko. Piewszy dzień minął jak zawsze po podróży: zmęczenie, roztargnienie, mama się pakuje bo wieczorem wyjazd nic szczególnego, rutynowo. Teraz mogę zacząć już odliczanie 42 dni w pracy. Najgorszy będzie … Czytaj dalej Odliczamy 42,41,40….0